Zawsze gramy do końca!
Zawodnicy PGE EJ 1 zagrali tak, jakby przez pierwsze minuty zapadli w zimowy sen. Dopiero pod koniec pierwszej odsłony rozbudzili się, aby zmienić losy tego starcia.
Ubezpieczyciele dominowali od początku, mieli więcej sytuacji podbramkowych, pewniej odbierali piłkę i szybciej ją rozprowadzali. Przewaga AXA Direct została udokumentowana dwoma bramkami Rafała Rybickiego, który był najbardziej aktywnym zawodnikiem swojej drużyny. Jego drugi gol to wisienka na torcie - Ryba dostał podanie od bramkarza Krzysztofa Matysiaka i uderzył potężnie w samo okno bramki. Ten strzał zadziałał na specjalistów od energii atomowej jak kubeł zimnej wody. W ostatniej minucie pierwszej odsłony wrócili do gry zdobywając dwie bramki w przeciągu 40 sekund. Najpierw do sieci trafił Piotr Brzeziński, a za chwile z gola cieszył Grzegorz Badowski.
Z takim impetem PGE EJ 1 weszło w drugą połowę. Nagle role z pierwszej części się odwróciły, teraz to Pomarańczowi zaciekle atakowali. Zwycięstwo w tym meczu dał Piotr Kaczorowski, który dostał podanie Mariusza Wójcika i tym samym przypieczętował trzecie zwycięstwo swojej drużyny w tym sezonie.
Atomowe Jedynki pokazały, że potrafią odmienić losy spotkania w nawet najtrudniejszej sytuacji i dzięki temu wciąż utrzymują się w walce o podium.
Zawodnik meczu: Rafał Rybicki [AXA Direct]
Pomimo tego, że jego zespół w tym starciu poległ, to popularny Ryba dzielił i rządził na placu gry.
Damian Ambrochowicz
