Zabójczo skuteczny duet
OMEGA PHARMA chciała się odkuć po pierwszym swoim meczu, a SPIE rozpocząć sezon od 6 punktów. Do przerwy wydawało się, że zawodnicy Farmaceutów będą w stanie powalczyć, jednak Bartosz Pawlak wraz z Maciejem Walencikiem pozbawili rywali złudzeń, prowadząc drużynę do wygranej.
Receptą na mecz dla OMEGA PHARMA było zatrzymanie Bartosza Pawlaka. Strzelec 6 bramek w pierwszej kolejce długo nie mógł wejść w mecz, a jego koledzy w obronie też potrzebowali chwili, by przyzwyczaić się do wilgotnej murawy. Piłka dzięki mokrej nawierzchni nabierała większej siły i częściej odskakiwała, co już w 5. minucie zmyliło bramkarza SPIE, a Mateusz Mateusiak się nie zawahał i mieliśmy 1:0. Po chwili było już 2:0, gdy cudowną piłkę spod własnej bramki zagrał Krzysztof Wilkowski. Jego długie podanie przez cały plac gry można spokojnie uznać za jedną z najładniejszych asyst jakie widzieliśmy na boiskach nie tylko ELIT V Ligi. Oczywiście pochwała należy się także strzelcowi, którym był Paweł Bronikowski. Tak jak OMEGA PHARMA strzeliła 2 bramki w 2 minuty, tak samo - w minutach 9. i 10. - odpowiedziało SPIE. Oba gole to ładne przejęcia odpowiednio Macieja Walencika i Pawła Niemirskiego. Gdy w końcu przestało padać, gra jeszcze bardziej przyspieszyła. Najpierw Artur Adamiec ponownie wyprowadził Farmaceutów na prowadzenie, ale już po chwili dwie bramki w przeciągu 30 sekund dołożył Maciej Walencik, który Hat-tricka skompletował w 7 minut! Prowadzenie jeszcze tylko zwiększył Mateusz Boczek i mimo początkowych problemów SPIE schodziło na przerwę z 3 bramkową zaliczką.
O ile w pierwszej połowie Bartosz Pawlak dał się jeszcze upilnować, o tyle w drugiej rozpoczął swój koncert. Choć Maciej Walencik potrzebował tylko 7 minut, to Bartosz wyrównał jego dorobek w 5! W pewnym momencie mogło się wydawać, że mija nie rywali a tyczki rozstawione na boisku. Trzy szybkie bramki niemal całkowicie pozbawiły rywali złudzeń, co do pozytywnego wyniku. Jednak OMEGA PHARMA się nie poddawała, a cudowny rajd zakończony bramką Pawła Bronikowskiego przywrócił im trochę nadziei. I choć znów byli w stanie dołożyć 3 bramki w jednej połowie, to nie wystarczyło, gdyż SPIE także nie próżnowało. Po golu strzelili jeszcze Bartosz Pawlak (lider drużyny i strzelców w ELIT V Lidze z pakietem 10 bramek) i Maciej Walencik (4 bramki i 2 asysty w tym meczu) i mimo walki ze strony przeciwników SPIE ostatecznie wygrało 10 do 6.
Zawodnik meczu: Maciej Walencik [SPIE]
Udział przy 6 z 10 goli mówi sam za siebie. W ataku nie do zatrzymania. Gdyby koledzy dokładniej wykorzystali jego podania, mógłby zaliczyć tyle samo asyst co bramek.
