Nieoczekiwany zwrot sytuacji
Na powracającą do rozgrywek ELIT Ligi drużynę DEUTSCHE BANK, czekało wyzwanie w postaci zawsze dobrze zorganizowanego EUROVOLT.
Od początku meczu łatwo było zauważyć, że Bankowcy nie zapomnieli jak się gra w piłkę. Ich akcje były przyjemne dla oka, ale jak wiadomo nie od dziś, Maciej Kołakowski to bramkarz, którego niełatwo jest pokonać. Jednak w 9. minucie musiał wyciągać piłkę z siatki. Po ładnej długiej wrzutce Patryka Kwiatkowskiego, do sieci trafił Paweł Rybak. Ten sam zawodnik zdobył drugą bramkę dla zespołu grającego w niebieskich koszulkach. Oba te strzały przedzielił piękny gol z dystansu Mateusza Sieciechowicza, który rozgrywał niesamowite spotkanie. Po kontuzji Tomasza Czerwińskiego, mógł on się czuć trochę osamotniony w ataku. Wynik do przerwy strzałem z dobitki ustalił Patryk Kwiatkowski. Wyróżniającym się graczem był Paweł Rybak, który bujał się od lewej do prawej, rozbijając szyki obronne Energetyków.
Większa część drugiej połowy to większa inicjatywa po stronie Bankowców, którzy pod niemal każdym aspektem futbolowego rzemiosła wyglądali dużo lepiej na tle rywali. Jednak nie szły za tym bramki zdobywane w dużych ilościach. EUROVOLT, a konkretniej Mateusz Sieciechowicz postawił zatem na inne rozwiązanie. Po raz kolejny zdecydował się on na strzał z dystansu i znów pokonał Jakuba Kazubka. Z kolei czwarta bramka dla DEUTSCHE BANK, to w pewnej części zobrazowanie ich gry. Szybkie wznowienie z autu przez Patryka Kwiatkowskiego, dogranie do Adriana Kubickiego, jego natychmiastowy strzał, a po drodze przebiegnięcie tuż przed oczami Macieja Kołakowskiego jednego z zawodników w niebieskich strojach, co całkowicie zmyliło golkipera Czerwono-czarnych. W podobny sprytny sposób padła również bramka na 2:1 z rzutu wolnego. Końcowe minuty meczu to jednak niespodziewany zryw Mariusza Pełki i kolegów. Najpierw skompletowanie hat-tricka przez Mateusza Sieciechowicza, a następnie bramka w 38. minucie, starającego się bardzo mocno przez całe spotkanie, Piotra Nerlewskiego.
Zawodnik meczu: Mateusz Sieciechowicz [EUROVOLT]
Niezmordowany gracz. Ileż on przeprowadził udanych indywidualnych akcji! Ciągnął całą grę zespołu. Zdobył dwie efektowne bramki, uderzając z własnej połowy. Jak mawiał Michał Żewłakow – występ wzór.
