Wielkie emocje w drugoligowym starciu!
Zarówno AXA Ubezpieczenia, jak i GETIN Noble, w swoich pierwszych spotkaniach zremisowali. Bardzo chcieli zatem zdobyć premierowe trzy punkty, a walka o nie była niesamowicie zacięta do ostatnich sekund.
W pojedynek lepiej weszli Bankowcy. Postacią wyróżniającą się znów był Mateusz Czebreszuk, który napędzał wiele akcji swojej drużyny. Często wespół z kolegami zagrażał bramce Krzyśka Matysiaka, który jednak we wtorek bronił jak w transie, interweniując aż 28 razy (!). Na dość długie oczekiwanie na pierwszą bramkę graczy w białych koszulkach wpływał również fakt, że byli dziś wybitnie nieskuteczni w ataku. Stuprocentowych okazji nie wykorzystywali Jakub Miros czy Dawid Zaleśny. Z kolei Ubezpieczeniowcy mieli kogoś, kogo nie mieli Bankowcy, a tym kimś był Mateusz Szwej, czyli snajper co się zowie. W pierwszej połowie był on niemal przez cały czas zmuszony, aby oczekiwać na błędy rywali. Jednak takowe trzeba umieć również wykorzystać, co Mateuszowi udało się dwukrotnie. Odpowiedzią rywali była bramka Dawida Zaleśnego. Z tego tytułu do przerwy mieliśmy minimalne, pozornie niezasłużone prowadzenie Niebieskich.
Dużym atutem Ubezpieczycieli było to, że przez znaczną część gry bronili całym zespołem, co również niewątpliwie wpływało na niepowodzenia rywali w ataku. Spora w tym zasługa Krzyśka Matysiaka, który przez cały mecz pokrzykując skutecznie ustawiał swój zespół na boisku. Jednak swoje pięć minut w spotkaniu miał także najlepszy gracz GETIN Noble – Mateusz Czebreszuk. To właśnie w takim odstępie czasowym Mateusz wpisał się na listę strzelców dwukrotnie, doprowadzając do remisu. W celu zdobycia bramki dającej prowadzenie, Bankowcy szukali najprzeróżniejszych rozwiązań. Żadne z nich nie przyniosło jednak oczekiwanego efektu w postaci gola. Z kolei jedna z kontr przeciwników zakończyła się siódmą w całej potyczce bramką i jak się okazało szczęśliwą dla Ubezpieczeniowców. W 35. minucie Mateusz Szwej ruszył z kontrą, zagrał do Mateusza Mierzwy, a ten ustalił rezultat gry. W końcowych fragmentach rywalizacji emocje sięgały zenitu, kości trzeszczały, walka o piłkę była coraz bardziej ostra, sytuacji z obu stron było co niemiara, jednak wynik nie uległ już zmianie.
Zawodnik meczu: Mateusz Szwej [AXA Ubezpieczenia]
Klucz do wygranej. Dwa gole, asysta. Kiedy w drugiej połowie na boisku zrobiło się więcej miejsca, przy każdym jego kontakcie z piłką defensorzy rywali musieli się mieć na baczności, ponieważ z futbolówką przy nodze Mateusz potrafił zrobić naprawdę wiele.
