Koniec marzeń o tytule
Przedostatnia kolejka rozgrywek ma to do siebie, że podczas niej zapadają pierwsze rozstrzygnięcia. Tak było w spotkaniu SAP ze SPICY Mobile, w którym Ci pierwsi chcieli zachować szanse na miejsce na podium, a drudzy, dla których był to ostatni mecz w sezonie, mogli podtrzymać nadzieje na tytuł. Ostatecznie starcie zakończyło remisem, z którego obie ekipy były niezadowolone.
Pojedynek świetnie rozpoczęła drużyna w czerwonych koszulkach. Już po pięciu minutach prowadziła 2:0. Piotra Kowalewskiego pokonywali Karol Kilon oraz Michał Pietruszka. Dogrywającymi byli Jarek Paczek i Piotr Gerek, którego podanie zostało zamienione na efektowną podcinkę z lewej nogi. Biali odpowiedzieli szybko. Po raz pierwszy skorzystali ze swojego atutu, którym są stałe fragmenty gry. Wojtek Wrona zagrał z rzutu rożnego do Pawła Winciorka, a ten strzelił swojego pierwszego gola w meczu. Premierowe 10 minut potyczki należało do SPICY Mobile, jednak po tym czasie inicjatywę przejęli przeciwnicy. Była to jedyna ćwiartka spotkania, w której albo Piotr Boguta był zatrudniany, albo obudowa bramki co raz wydawała głośne dźwięki. Tak, jak w 13. minucie, kiedy najpierw Łukasz Oliwa, a po chwili Michał Jonczyk trafiali w słupek.
Druga połowa rozpoczęła się od doprowadzenia do remisu. Tym razem asystował Łukasz Oliwa, a strzelcem ponownie był Paweł Winciorek. Ekipa SAP jednak bardzo szybko zaprzepaściła to, na co pracowała w sposób wytężony, czyli na remis. Łukasz Oliwa, będąc pod własną bramką chciał wybić piłkę po dośrodkowaniu rywali, jednakże zrobił to na tyle niefortunnie, że skierował ją do własnej bramki. Zarówno w przerwie, jak i po niej motywatorem na miarę Mateusza Grzesiaka w drużynie SPICY był Przemek Woźniak. Zachęcał on cały czas swoich kolegów do rywalizacji na całego, aby do ostatniej kropli potu walczyć o medale. Jednak zarówno on, jak i reszta kolegów z zespołu byli bezradni w 28. minucie. Wtedy to, ponownie Wojtek Wrona z rzutu rożnego do Pawła Winciorka i gol. Ponownie remis. Następnie obie ekipy zaciekle próbowały zdobyć zwycięską bramkę, jednak żadnej z niej się to nie udało. Najbliżej szczęścia na sekundy przed końcem meczu był Marcin Szaniawski ze SPICY, jednak jego strzał powędrował centymetry od słupka.
Remis oznacza dwóch rannych. SAP zachowuje już tylko iluzoryczne szanse na podium, a SPICY straciło nadzieje na tytuł. Jednak ci drudzy mogą być zadowoleni z całego sezonu, gdyż już w tej chwili mają gwarantowane miejsce na podium ELIT V Ligi.
Zawodnik meczu: Paweł Winciorek [SAP]
Tytuł ten mógł powędrować tylko do niego. Nikt inny bowiem nie miał takiego wpływu na rezultat spotkania. Oprócz hat-tricka dołożył, zwłaszcza w końcówce meczu, świetną grę w obronie, która zapobiegła przegranej jego ekipy.
