Różowe Pantery dopisują sobie kolejne zwycięstwo
AVON odprawia z kwitkiem kolejnego rywala. Tym razem ich ofiarą padli reprezentanci PERRIGO.
Od początku Landrynki nastawione były na ofensywną grę. To zawodnicy w różowych koszulkach mieli więcej posiadania piłki i częściej wyprowadzało groźne ataki. Przypominało to nieco sobotnie starcie w Cardiff, gdzie Real to chwila atakował i przeważał, a Juve próbowało ukąsić z kontry. Świetne starcie rozegrał Artur Mikiciuk, filigranowy pomocnik zanotował trzy asysty i był najważniejszym trybikiem w machinie AVON. Przez niego przechodziły prawie wszystkie akcje, to on zaskakiwał niekonwencjonalnymi podaniami i brał na siebie rozgrywanie piłki. Dobrze to spotkanie będzie też wspominać Alek Elbi, który zaliczył dublet, imponując potężnym strzałem z dystansu.
Alek doskonale spisywał się jako wysunięty napastnik, poruszając się jak rasowy lis pola karnego. Różowe Pantery wrzuciły w tym starciu najwyższy bieg i rozprawiły się z przeciwnikiem. PERRIGO próbowało zaskoczyć rywala, siódme poty wylewał z siebie Tomasz Czerwiński, który biegał od linii do linii i dwukrotnie trafił do siatki. Drugą bramkę zaliczył po niezwykle szalonym rajdzie, gdy minął kilku przeciwników, przeskoczył jednego robiącego wślizg i potężnym strzałem zmieścił futbolówkę w sieci. Piękna akcja. Tomka wspierał w ataku Mateusz Mateusiaka, dla którego nie było to zbyt udane spotkanie, zmarnował kilka dobrych okazji, ale całe czterdzieści minut walczył dzielnie.
Landryny do samego końca będą walczyć o mistrzowski tytuł, a wszystko, najprawdopodobniej, rozwiąże się w ostatniej kolejce, gdy zmierzy się z zespołem SAMSUNG.
Zawodnik meczu: Artur Mikiciuk [AVON]
Był po prostu wszędzie, brał na siebie ciężar gry, przypominał Mathieu Valbuenę za najlepszych lat.
Damian Ambrochowicz
