Ślęzak SHOW
Obydwie drużyny stworzyły dobre widowisko. W pierwszej połowie zdecydowanie lepszym zespołem byli gorance Kantar TNS. Druga połowa to z kolei popis gry PERRIGO, którzy byli blisko odrobienia straty. Długimi fragmentami mecz był wyrównany, akcje przenosiły się spod jednej bramki pod drugą. O zwycięstwie gospodarzy zdecydowały błędy rywali w pierwszej odsłonie i koncertowa gra Marcina Ślęzaka. Pokazał jak się strzela zarówno z bliskiej odległości, z daleka, po indywidualnych akcjach, grą we dwóch, trzech piłkarzy przeciwko dobrze ustawionej obronie czy błędach bramkarza. Gdy tylko ten zawodnik znalazł się w polu karnym pachniało golem. A zapachniało tak sześć razy!
Zaczęło się w 5. minucie, ale na prowadzenie wyszli goście, którzy grali w czerwonych trykotach. Ładną dwójkową akcję Pawła Deręgowskiego z Tomaszem Czerwińskim, ten drugi zawodnik zamienił na bramkę. Cztery minuty później - rzut rożny dla gospodarzy, piłkę zza polem karnym otrzymał Ślęzak i strzałem w krótki, lewy róg bramki zdobył wyrównanie. Ten gol był kluczowy, bo chwilę później rywale zaczęli gubić i popełniać proste błędy, a co minutę lub dwie, drużyna w białych strojach zdobywała kolejne gole. Najpierw Piotr Podolski, kolejne cztery trafienia dołożył Ślęzak, który skutecznością chciał dorównać Robertowi Lewandowskiemu.
Po zmianie stron na boisku zobaczyliśmy zupełnie odnienioną drużynę Farmaceutów. Uspokoili grę, zaczęli wymieniać dokładne podania, budowali ciekawe akcje i strzelali bramki. Drugą połowę wygrali 3:1. Gdyby w pierwszej części producenci leków zagrali tak dobrze, wynik mógłby być zupełnie inny.
Zawodnik meczu: Marcin Ślęzak [Kantar TNS]
Błyszczał na boisku. Zdobył sześć z siedmiu bramek dla swojej drużyny. Rozmontował rywali w pierwszej części spotkania czym ustawił cały mecz.
