Festiwal niewykorzystanych szans
Poniedziałkowe gry przy ul. Konwiktorskiej w Warszawie rozpoczęły się od starcia zespołów, które według powszechnej opinii mają walczyć o mistrzostwo ELIT V Ligi A. Mecz pomiędzy Kantar TNS, a PERRIGO był na swój sposób niezwykle wyrównany.
Jako pierwsi do ataku ruszyli zawodnicy w biało-niebieskich strojach. Na odpowiedź biało-różowych, a właściwie jej cały szereg nie czekaliśmy zbyt długo. Niemal całe 20 minut stało pod znakiem wielu, naprawdę wielu prób z dystansu. Tymi najgroźniejszymi były uderzenia Mateusza Mateusiaka (PERRIGO) oraz Marcina Ślęzaka (Kantar TNS). Nie brakowało również dogodnych okazji z bliższych odległości. Na takie czyhał snajper graczy z ul. Wspólnej, Piotr Podolski. Wobec słabszej tego dnia dyspozycji w defensywie Krzysztofa Wilkowskiego miał łatwiejsze zadanie, jednak w całym meczu nie udało mu się skierować piłki do siatki. Sztuka ta, udała się z kolei oponentowi Piotra – Rafałowi Hatojanowi w 17. minucie. Rafał obsłużony podaniem Mateusiaka zamienił je na bramkę.
Druga odsłona rozpoczęła się od gola wyrównującego. Marcin Ślęzak, nie zastanawiając się ani chwili, jak wznowić mecz, precyzyjnym strzałem z połowy boiska doprowadził do remisu. Po chwili ten sam zawodnik uderzył piekielnie mocno w poprzeczkę. Rywale odpowiedzieli słupkiem. Takich spudłowanych szans, czy też obronionych piłek przez golkiperów była cała masa. Powiedzieć, że zawodnicy obu ekip w poniedziałkowy wieczór byli ze skutecznością na bakier, to nie powiedzieć nic. Jednak tempo spotkania i kolejne sytuacje podbramkowe były w meczu cały czas, dzięki czemu nie można było narzekać na nudę. W jednej z nich piłkę z linii bramkowej wybił strzelec bramki dla Kantar TNS, Marcin Ślęzak.
Zawodnik meczu: Marcin Ślęzak [Kantar TNS]
Kreując sobie lub kolegom z drużyny mnóstwo okazji na uzyskanie trafienia stwarzał największe zagrożenie dla rywali. Dobry występ udokumentował golem oraz uratowaniem swojego zespołu przed porażką.
