SAP z pierwszym zwycięstwem
Spotkaniem inaugurującym 4. kolejkę ELIT V Ligi był pojedynek pomiędzy SAP, a COMPENSĄ Życie. Było to starcie, w którym obie drużyny próbowały zwyciężyć po raz pierwszy w obecnym sezonie.
Grę na Konwiktorskiej lepiej rozpoczęli Niebiescy. Tworzyli oni wiele sytuacji na wiele sposobów. Na wykorzystanie jednej z nich nie trzeba było długo czekać, bo do 8. minuty. Wtedy to, po podaniu Macieja Jędraszczyka kapitalnie zachował się Wojtek Wrona. Niczym Robert Lewandowski wziął na plecy rywala, odwrócił się i strzałem w róg bramki nie dał szans Jarosławowi Dusińskiemu. Po tym golu gra SAP wyglądała jeszcze lepiej, Panowie zaczęli grać na większym luzie, w szczególności wspomniany Wojtek. Dwukrotnie efektownymi rajdami błysnął również Michał Jonczyk. Jednak sytuacja w futbolu potrafi zmieniać się szybciej niż w kalejdoskopie, nie wspominając już o naszej lidze. Ubezpieczyciele nie istnieli na boisku, ale w 14. minucie uległo to zmianie. Najpierw świetną okazję zmarnował Damian Drzymalski. Po chwili wyrównał już Michał Grzegorski.
Druga odsłona meczu stała pod znakiem nieprawdopodobnego chaosu na boisku. Zawodnicy mieli problem z wymienieniem kilku celnych podań, a także ze zbliżeniem się pod pole karne rywala na skutek własnej akcji. Przez 10 minut gry po przerwie nie odnotowaliśmy żadnej interesującej sytuacji. Następnie znakomitą szansę miał Michał Grzegorski, jednak piłkę odbił Piotr Kowalewski. Ta niewykorzystana okazja szybko zemściła. W przeciągu kilku minut dwukrotnie do ich bramki trafił Wronilla. Najpierw uczynił to po uderzeniu „pod ladę”, a potem po nawinięciu jednego z obrońców i strzale od słupka w krótki róg. W końcówce spotkania czerwoną kartkę za zagranie piłki ręką poza polem karnym otrzymał Jarosław Dusiński. Pomimo osłabienia, COMPENSA Życie w ostatniej akcji meczu zdobyła bramkę konktaktową. Patryk Kuczyński podawał, a Damian Drzymalski nie pomylił się.
Zawodnik meczu: Wojtek Wrona [SAP]
Mózg zespołu, to na nim i pod niego opiera się cała gra ekipy SAP. Wojtek w poniedziałkowy wieczór popisał się kilkoma udanymi zagraniami. Jednak najważniejsze co zrobił, to to, że ustrzelił hat-tricka dającego pierwsze zwycięstwo jego drużynie w tym sezonie.
