Historyczne zwycięstwo Programistów
Mecz prowadzony był w spokojnym tempie z powoli zarysowującą się przewagą Pomarańczowych. Ich przeciwnicy zdecydowanie postawili zorganizowaną defensywę z zamiarem pójścia do kontr jednym lub dwoma zawodnikami. Pomimo zwartych szyków obronnych Białych, HRK S.A. od czasu do czasu tworzyło sobie groźne sytuacje. Zarówno w 3. minucie po uderzeniu z dużego palca Wojtka Malickiego, jak i sześć minut później po próbie Marcina Łachmańskiego na przeszkodzie stawał im słupek. W 12. minucie to rywale zbliżyli się pod ich pole karne i po przewinieniu Grześka Grabowskiego mieliśmy „jedenastkę”. Na gola pewnie zamienił ją golkiper Eracent - Łukasz Wróbel. Stroną prowadzącą grę było HRK S.A., ale oponenci potrafili się odgryzać, jak np. Maciej Gąssowski, który dwukrotnie ładnie i groźnie uderzał na bramkę Szymona Skorupki.
Po przerwie obraz spotkania nie ulegał zmianie i piłka w zdecydowanej większości czasu gry znajdowała się na połowie znajdujących się niżej w stawce Programistów. Za wiele jednak z tego nie wynikało. Najciekawszą do analizy sytuację mieliśmy w 32. minucie. Wówczas Biali poszli do kontry nie jednym czy dwoma zawodnikami, ale trzema i to ryzyko bardzo im się opłaciło. Po przechwycie Łukasz Koziara zagrał do Marcina Bodziachowskiego, a ten przybliżył swój zespół do pierwszego triumfu.
Nawet tak dobrze zorganizowana pierwsza linia jak w poniedziałek w Eracencie nie ustrzegła się błędu w 38. minucie. Wojtek Malicki zagrał z rzutu rożnego do Krzyśka Stanczykiewicza, a ten uzyskał trafienie kontaktowe. Chwilę później Biali, a dokładniej Łukasz Koziara, znów zaryzykował. W narożniku boiska przycisnął on jednego z przeciwników, szczęśliwie odebrał piłkę i umieścił ją w siatce. W ostatniej minucie gry gola strzelił wreszcie Marcin Łachmański, ale czasu na wyrównanie już zabrakło.
Zawodnik meczu: Łukasz Wróbel [Eracent]
Golkiper Białych wyróżniał się wielokrotnie. Strzelił gola z rzutu karnego, który otworzył rezultat spotkania. Kilkanaście razy bronił strzały rywali, a także świetnie dowodził defensywą zespołu.
