SAMSUNG kontynuuje zwycięską serię
To czwarty mecz z rzędu, w którym reprezentanci SAMSUNG schodzą z boiska zwycięscy. Spece od najnowszych technologii pokazują, że o mistrzowski tytuł walczyć będą do ostatniej minuty, ostatniego meczu.
Bankowcy musieli uznać wyższość rywali, chociaż do oni lepiej weszli w to spotkanie. ING bardzo szybko objęło prowadzenie, po dwóch trafieniach Pawła Kubasa, który popisał się naprawdę dobrymi uderzeniami. Problem przez, który Pomarańczowi nie mogli podjąć rękawicy, leży jednak w defensywie. Zbyt często w obronnym murze pojawiała się wielka dziura, której nie można było załatać. Dobrze w roli goalkeepera spisywał Andrzej Spętany, gdyby nie jego dobra dyspozycja, Bankowcy przegraliby zdecydowanie wyżej. Humor Andrzejowi poprawiła jednak… jego bramka. W ostatniej minucie zdecydował się na zaskakujące uderzenie, dzięki temu przelobował bramkarza rywali. Na zapamiętanie zasługuje też trafienie Krzysztofa Michałowskiego, które poprzedziła świetna wymiana podań z Danielem Adamczukiem.
Zawodnicy Badaczy zdobywali kolejne bramki dzięki błyskawicznym akcjom. Dobry drybling, zagranie do wbiegającego kolegi i jego świetny strzał. Ten scenariusz powtarzał się kilkukrotnie. Świetne piłki rozrzucał Bartek Cempa, który zanotował cztery asysty i niepodzielnie rządził w środku pola. Jako snajper najwyższej próby zaprezentował się Karol Chodkowski. Sześciokrotnie trafił do siatki, a wisienką na torcie był zdecydowanie jego gol z rzutu wolnego, kiedy to świetnym strzałem minął mur. Karol potrafi się odnaleźć w niemal każdej sytuacji, czy to trzeba uderzyć z dystansu czy wykończyć zespołową akcję. Bardzo wspierał go Grzegorz Soszyński, który popisał się hat-trickiem i co chwila zachwycał swoimi dryblingami i szybkością.
Spece od nowych technologii prezentują wysoką formę na tydzień przed najważniejszym starciem w tym sezonie, kiedy to podejmą rękawicę z AVON. To będzie mecz, który może zaważyć o mistrzostwie ELIT III LIGI.
Zawodnik meczu: Karol Chodkowski [SAMSUNG]
Sześć goli i jedna asysta, takie zawodnika chciałby mieć każdy trener, nieustępliwy i posiadający niesamowity wachlarz technicznych sztuczek.
