Remis bez wskazania
Znów świetny start należał do drużyny Bankowców. To oni już w 2. minucie wyszli na prowadzenie. Paweł Kubas przyjął piłkę tuż przed polem karnym, dokładnie przymierzył i dokręcił tuż przy samym słupku! ING było w natarciu i już minutę później Łukasz Michalik trafił w słupek! Co prawda w międzyczasie doskonałą sytuację miał Piotr Terlecki (trafił obok słupka), to drugie trafienie dołożyli Pomarańczowi! Krzysztof Michałowski uderzył tuż przy ziemi i piłka przybrała bardzo dziwną trajektorię lotu, co zmyliło bramkarza. To trafienie w końcu rozbudziło FREIGHTLINER, a sygnał do ataku dał bardzo aktywny Dariusz Wydmuch. Jego gra rozruszała drużynę i przyniosła bramki! Najpierw Rafał Śladowski przejął piłkę w polu karnym i nie dał szans bramkarzowi, a już minutę później Piotr Terlecki trącił piłkę i ta wpadła do siatki!
Po przerwie zespoły najpierw wymieniały się ciosami, a dopiero potem nieco uspokoiły grę. W 25. minucie Łukasz Michalik przymierzył mocno po ziemi i Paweł Seluk był bez szans, a już minutę później Paweł Gawron dostał doskonałe podanie w pole karne od Piotra Terleckiego i także uderzył nisko. Białe koszule pozostały w natarciu i Rafał Śladowski powinien dać im prowadzenie, jednak Mariusz Świątek z najbliższej odległości popisał się wspaniałą paradą! I chociaż Mariusz miał w tym meczu kilka wyśmienitych interwencji, to najbardziej w pamięci pozostanie sytuacja z 33. minuty. Paweł Seluk celnie wyrzucił piłkę, jednak nikt jej nie dotknął. To na tyle zaskoczyło bramkarza ING, że… skierował ją do własnej bramki! Na szczęście jego koledzy w ataku ruszyli ze zdwojoną mocą, by wywalczyć chociaż punkt. I to na minutę przed końcem się udało! Kolejny strzał po ziemi, kolejny gol! Krzysiek Michałowski pięknie przymierzył i po tym niezwykle wyrównanym spotkaniu dał remis, który chyba żadnej z drużyn nie satysfakcjonuje.
Zawodnik meczu: Dariusz Wydmuch [FREIGHTLINER]
Co prawda większość spotkania spędził kierując kolegami przy linii, ale jego fragmenty na boisku okazały się niezwykle owocne. Dariusz mimo swego wieku wniósł najwięcej energii do spotkania i rozruszał drużynę zarówno w pierwszej, jak i drugiej części spotkania.
