Srebrny beniaminek!
Wobec wysokiej wygranej COMEPNSA w poprzednim meczu (Ubezpieczyciele zagwarantowali sobie medale), tylko jedna z ekip tego pojedynku mogła zająć miejsce na podium. DECATHLON mógł sobie zagwarantować srebro, natomiast AXA Ubezpieczenia poprzez wygraną kolegów z branży grali tylko o jak najlepszą pozycję.
58 sekund. Dokładnie tyle trwał remis w tym starciu. Mateusz Sieciechowicz dostał piłkę przed polem karnym i momentalnie huknął nie do obrony, zupełnie zaskakując Krzyśka Matysiaka. Ubezpieczyciele wyglądali w początkowym fragmencie spotkania bardzo niemrawo, na szczęście z każdą chwilą coraz bardziej rozkręcał się ich motor napędowy - Rafał Rybacki. To właśnie on najpierw w 11. minucie doprowadził do wyrównania po doskonałej kontrze (przejęcie przez Emila Stalewskiego i natychmiastowe zagranie do przodu), a już pięć minut później Rafał sam zajął się i przejęciem i wykończeniem! DECATHLON miał w tym czasie mnóstwo sytuacji, w tym kilka naprawdę wyśmienitych, jednak Krzysiek Matysiak świetnie bronił strzały Mateusza Sieciechowicza i Dawida Kuczmaszewskiego. Szkoda więc bramkarza Ubezpieczycieli z tego względu, że obrona wyraźnie przysnęła przy wyrównaniu Jonasza Borowskiego. Maciek Kozik dograł z rzutu rożnego wprost na głowę kolegi, podczas gdy trzech defensorów kryło… powietrze.
Po przerwie to ekipa Beniaminka zdominowała całkowicie przebieg gry. W 26. minucie byli już na prowadzeniu 5:2! Co ciekawe, bliżej wyjścia na prowadzenie byli ich rywale. Rafał Rybacki w 22. minucie podszedł do rzutu karnego, a naprzeciw niego stanął wprowadzony po przerwie Rafał Nasiłowski. Co ciekawe, ostatnie pięć karnych na sektorze B nie zostało wykorzystane lub zostało obronione. Tym razem Rafał w bramce wygrał ten pojedynek i natychmiast przerodziło się to w kontrę i gola Mateusza Sieciechowicza! Mateusz już chwilę później dołożył drugie trafienie, a Piotr Dukała dopisał się do statystyki nietrafionych rzutów karnych, gdyż dopiero po dobitce pokonał Krzyśka Matysiaka. W 32. minucie wreszcie trafili Ubezpieczyciele, jednak do końca meczu nie byli w stanie zbliżyć się na więcej niż dwie bramki. Warta uwagi jest natomiast asysta Mateusza Sieciechowicza przy szóstym golu. Zagrał on spod własnego pola karnego idealną piłkę do Dawida Kuczmaszewskiego, który stał pod przeciwną bramką! Wymiana ciosów w samej końcówce ostatecznie zakończyła spotkanie i tym samym DECATHLON na kolejkę przed końcem zapewnił sobie srebrne medale!
Zawodnik meczu: Mateusz Sieciechowicz [DECATHLON]
W pierwszej połowie piekielnie nieskuteczny, w drugiej wziął grę zespołu na swoje barki. Mateusz po raz kolejny udowodnił, że należy do grona najlepszych zawodników w ELIT Lidze.
