Remis po napiętym spotkaniu
Już sam początek meczu przyniósł nam umieszczenie piłki w siatce i to od razu dwukrotne. W 3. minucie golkiper Transportowców, Jarosław Abramczyk, popełnił błąd, chcąc łapać futbolówkę po podaniu od kolegi z zespołu. Wobec tego mieliśmy rzut wolny pośredni, który z chirurgiczną precyzją, strzelając delikatnie od słupka, wykorzystał Mikołaj Pekowski. Na odpowiedź nie trzeba było długo czekać. Paweł Jatczak zagrał do swojego brata Mariusza, a ten wyrównał.
W kolejnych fragmentach pojedynku mało było klarownych sytuacji podbramkowych, a więcej gry na granicy faulu w środku pola. Pośród tych niewielu dogodnych okazji na gola dwie były dla ekipy z Al. Jana Pawła. O tym, że piłka nie wpadła wówczas do siatki, zadecydowali Wojciech Doliński oraz Michał Kirszenstein, wybijając ją z linii bramkowej i to do nich wędruje pierwszy plus rywalizacji.
Z kolei Grupa DBK swoją wyborną szansę miała w 34. minucie. Wtedy to, wydawało się, że gol po prostu paść musi, ale piłkę po usilnych próbach m.in. Piotra Bogdańskiego zatrzymywał Filip Święcicki – drugi plus na koncie bramkarza BOIG. Trzecim pozytywem meczu było podejście zawodników obu ekip do gry i blokowanie wszystkich prób przejścia rywali przez środek pola. Wiadomo, że kiedy defensorzy wyjdą wyżej, aby zatrzymywać akcje przeciwników najdalej na linii pola karnego, wówczas trudniej będzie o podwyższenie dorobku strzeleckiego przez którąkolwiek z ekip.
Minus również na konto obu drużyn za nadmierne zaostrzenie gry, przez co arbiter często musiał gwizdać przewinienia, a także upominać zawodników, aby nie wchodzili tak agresywnie w nogi oponentów.
Zawodnik meczu: Paweł Bartosiak [BOIG]
Gracz najczęściej penetrujący, próbujący rozrywać defensywę przeciwnika. Z tego tytułu również najaktywniejszy na boisku, a co za tym idzie – najczęściej stwarzający okazje do klarownych sytuacji.
