Wymiana ciosów w końcówce
Bardzo ciekawe spotkanie zaserwowała nam ELIT IV Liga na start środy. TOYOTA MH do tej pory nie zanotowali nawet jednego punktu, CRIDO Taxand natomiast mają ich na koncie trzy.
Dość długo czekaliśmy na jakąś ciekawą akcję, ale gdy tylko rozpoczęło się strzelanie, zawodnicy zagwarantowali wielkie show. W 16. minucie Tomasz Czerniawski wypuścił dwóch kolegów, Piotr Rataj jeszcze odegrał do Jakuba Warnięłło i mieliśmy 1:0. Mogło się ono utrzymać do przerwy, ale chwila nieuwagi w obronie starczyła, by Krzysztof Gąsiewski trafił w samo okienko! Piękne uderzenie zamknęło pierwszą połowę.
W drugiej doskonale zaczęli Pomarańczowi spod szyldu CRIDO (nowe komplety TOYOTA MH mają ten sam kolor). W odstępie dwóch minut Michał Lalak i Piotr Rataj wykorzystali błędy w obronie rywali i wydawało się, że mamy po meczu. Nic bardziej mylnego. Dokładnie w takim samym odstępie czasu Wojciech Lewandowski trafił z karnego, a Krzysztof Gąsiewski przymierzył po raz kolejny. Jako że mecz stał pod znakiem dwóch minut, to właśnie po takim okresie gry Bartosz Lipiński trafił zwycięskiego gola, który zapewnił drugi komplet punktów dla CRIDO Taxand.
Plusy:
- Walka. Żaden zawodnik nawet na moment się nie poddał i mecz oglądało się doskonale
- Krzysztof Gąsiewski. Jak zwykle, czyli nie do zatrzymania w ataku
- Bartosz Lipiński. To jego gol zapewnił wygraną, a na dodatek w drugiej połowie był czołową postacią drużyny
Minusy:
- Błędy w obronie. Po obu stronach było ich zdecydowanie za dużo
Zawodnik meczu: Tomasz Czerniawski [CRIDO Taxand]
Asysta przy pierwszej bramce była niezwykłej urody. Nie bał się rozegrać, piłka ewidentnie klei mu się do nogi.
