Samochodowe derby
To było spotkanie dwóch drużyn, które na różnego typu pojazdach znają się jak mało kto, a jak przystało na derby, było naprawdę gorąco. Reprezentanci AUTO MOTO TEAM zdominowali pierwszą połową, wyszli na prowadzenie po golu Grzegorza Opieki, a na sekundy przed zejściem na przerwę, z ostrego kąta do sieci piłkę skierował Stanisław Makosz. Wydawało się, że Niebiescy mogą spokojnie wejść w druga odsłonę, tymczasem od razu dostali dwa błyskawiczne ciosy. Najpierw rzut karny na bramkę zamienił Dariusz Andrzejewski, a po chwili z kilku metrów żadnych szans bramkarzowi rywali nie dał Daniel Joachimiak. Rozpędzeni gracze TOYOTA Material Handling nie zamierzali się zatrzymać, kolejna świetna akcja, kolejny faul i mamy drugi rzut karny. Tym razem do piłki podchodzi Krzysztof Gąsiewski, ale trafia obok bramki. Ten błąd bezlitośnie wykorzystali Automaniacy. Ruszyli z błyskawiczna kontrą, którą golem okrasił Grzegorz Moczulski. Mimo usilnych prób wyrównania, AUTO MO TEAM dowiózł korzystny wynik do końca.
Plusy spotkania:
- Heroiczna postawa Arkadiusza Warpechowskiego, który w kilku sytuacjach dosłownie wybijał piłkę z linii bramkowej
- W dryblingach świetnie radził sobie Grzegorz Moczulskich, wchodząc spod linii bocznej w środek pola
- Automaniacy potrafili wykorzystać moment słabości rywali
Minusy spotkania:
- Masa niepotrzebnych fauli
- Pierwsza połowa w wykonaniu TOYOTA MH
Zawodnik meczu: Grzegorz Moczulski [AUTO MOTO Team]
Asystował przy otwierającym trafieniu, a jego bramka dała drużynie zwycięstwo. Do tego należy go docenić za walory estetyczne, kręcił rywala jak Leroy Sane.
