RUVILLE zwycięskie w meczu kolejki
"Żółto-czarni", po ostatniej wysokiej porażce z L'ARC VARSOVIE, znów wracają na zwycięskie tory. W ostatni czwartek czekał ich drugi z rzędu "mecz kolejki". Tym razem z boju wyszli zwycięsko i pokonali OUTBOX 5:2.Choć przebudzenie zajęło "pszczółkom" niemal kwadrans, to gdy już weszły do gry, rywale popadli w popłoch. Trzy szybkie gole w 13., 14. i 15. minucie praktycznie ustawiły spotkanie! Autorem dwóch z nich był Hubert Zaborowski. "Hubert, jesteś w gazie, graj!" - pokrzykiwali do niego z ławki koledzy z drużyny.
W gazie był też inny zawodnik RUVILLE - Łukasz Pankowski. Trudno zliczyć jego rajdy - czy to prawą, czy lewą stroną. Strzały? Też bez różnicy. Łukasz jest prawonożny, ale lewa noga nie służy mu - jak mawiają piłkarze - tylko do wejścia do tramwaju.
I właśnie po strzale lewą nogą Łukasz zanotował swoje zasłużone trafienie. Wcześniej bombardował bramkę Łukasza Czerwińskiego, ale albo Łukasz wychodził z tych pojedynków obronną ręką, albo pomagało mu szczęście w postaci strzału w słupek. Tego szczęścia zabrakło, gdy w 13. minucie Łukasz przymierzył... w słupek, ale piłka odbiła się jeszcze od pleców bramkarza i wpadła do siatki.
Druga połowa, choć dużo bardziej wyrównana (2:2), była jedynie potwierdzeniem dominacji RUVILLE w tym meczu. Skuteczny do tej pory napastnik OUTBOX-u Xavi Marette był niewidoczny, próbował "kąsać" Łukasz Grydziuszko, ale bez większego efektu. "Żółto-czarni" byli tego dnia zdecydowanie lepsi.
Na osłodę pozostał OUTBOX-owi przepiękny gol Maćka Sobkowicza, który pewnie będzie się jeszcze długo śnił bramkarzowi RUVILLE. Maciej uderzył pięknie, w samo okienko, Artur Lenarcik stał jak zamurowany... Brawa!
PW
