Podkowiński wykończył DAFTCODE
Dzięki wygranej nad DAFTCODE, 5:2, SAMSUNG UNITED zbliżyli się do podium III ligi. Mocno przetrzebiona ostatnimi czasy kadra trzyma się ze sobą bardzo sztywno i notuje kolejne zwycięstwa.
Dzisiejsze zwycięstwo miało jednego ojca, a był nim Tomasz Podkowiński. Niekwestionowana gwiazda naszej ligi i tym razem nie zawiódł. Siał spustoszenie na połowie rywali oraz wykonywał swoje markowe już rzuty wolne. Dzisiaj dwie z czterech jego bramek padły właśnie po uderzeniach z tego stałego fragmentu gry. „Podkowa” genialnie potrafi ułożyć sobie piłkę i po krótkim rzucie oka na bramkę dobrze wie, gdzie chce futbolówkę posłać. Gdyby nie zdecydowanie krótsze włosy, to przypominałby w tym rytuale samego Andreę Pirlo.
DAFTCODE mieli moment, w którym naprawdę uwierzyli w to, że można SAMSUNGA złapać. W 16. minucie meczu złapali kontakt na 2:1. Bartosz Grzegorczuk dograł po ziemi do Giacomo Murredu, a ten typowym „szczurem” pokonał Emila Żuka, któremu futbolówka przeszła pod ciałem. A nie było to łatwe, bo Emil miał bardzo dobry dzień i zaliczył kilka super interwencji.
Dzięki czwartkowemu zwycięstwu SAMSUNG zbliża się do czołówki. Kolejny mecz zagrają z dużo niżej notowanym GATX RAIL POLAND, co będzie dla nich dobrą okazją na kolejne punkty. Tymczasem znajdujący się na przedostatnim miejscu w tabeli DAFTCODE zagra z ostatnim VIACOMEM, który masowo traci gole. „Zieloni” będą zatem mogli odgryźć się za czwartkową porażkę.
MK
