Mistrzowie drugiej połowy!
To był dzień pomarańczowych trykotów. Naprzeciw siebie stanęły ekipy MDG Invest i FOREIGNTINA, co było gwarantem emocji.
MDG Invest nie zagrali złego spotkania. Długo prowadzili i mieli całkiem sporo dogodnych sytuacji. Patryk Gorgol wykorzystał doskonałe podanie od Michała Grodzkiego (choć także zmarnował dwie inne sytuacje…), a Mateusz Kozieł już w 3. minucie zgłosił swój akces do głosowania na bramkę kolejki, gdy fenomenalnym strzałem zaskoczył absolutnie wszystkich. Inwestorzy mieli wszystko, by ten mecz wygrać. Dwubramkowe prowadzenie, lepszą grę w ataku i dobrą defensywę. Niestety w samej końcówce ewidentnie nie mieli już energii i ostatecznie ulegają po raz drugi w tym sezonie.
FOREIGNTINA po raz kolejny udowodniła jedno - oni nie potrafią grać w pierwszej połowie. We wszystkich meczach do tej pory strzelili jedną (!) bramkę przed przerwą i w tym meczu tego nie zmienili. Ale za to po przerwie przechodzą zupełną metamorfozę, jakby specjalnie oszczędzali siły na sam koniec. Wszystko rozpoczęło się od twardej obrony, w której to dzieli i rządzi Ciaran Murphy. Najpierw piłkę przejął, a po chwili doskonale dograł do Mike’a Mansfielda i ten trafił przy samym słupku. Po chwili Mike trafił po raz drugi, by w 40. minucie uderzyć z dystansu i tym samym Pomarańczowi wygrywają swój drugi mecz w tym sezonie!
Plusy:
- Robbie Hasert. Co tu dużo mówić, on jak zwykle nie zawodzi
- Tarn Willers. Żelazny punkt drużyny, w pierwszej połowie uchronił zespół przed katastrofą
- Walka do końca. FOREIGNTINA po raz kolejny pokazuje, że energii mają nawet na więcej niż 40 minut
Minusy:
- Nieskuteczność Inwestorów po przerwie. Będą chcieli zapomnieć o tym meczu
Zawodnik meczu: Mike Mansfield [FOREIGNTINA]
Cóż za końcówka w jego wykonaniu. Po prostu zniszczył rywali, popisując się pięknymi uderzeniami.
