Bolesny powrót Medialnych
Po niemal półtorarocznej przerwie do rozgrywek ELIT Ligi powrócił VIACOM. Starcie z MOBICĄ rozpoczęło się dla nich dobrze, gdyż od razu przejęli inicjatywę. Rezultat otworzył w 10. minucie Michał Laskowski. Odziani w narzutki oponenci przed przerwą z rzadka, ale jednak potrafili się odgryźć. Niekiedy czynili to w sposób niezwykle efektowny, szybko wymieniając piłkę. Za swoje akcje zostali nagrodzeni w 16. minucie, kiedy to wyrównał Piotr Gilert.
Druga połowa wyglądała zupełnie inaczej. Stroną mającą przewagę, i to z minuty na minutę coraz większą, byli gracze ze Skierniewickiej. Po 10. minutach drugiej połowy MOBICA prowadziła już 4:1. Bramki Łukasza Zawady i Grześka Soszyńskiego padły po klasycznych kontrach i wyjściach 2 na 1. Ten pierwszy po chwili dołożył swoje kolejne trafienie. Spotkanie zamknął Maciej Szot, który nie dał większych szans Filipowi Bekierowi.
Plusy:
- widoczny w pierwszej połowie głód gry w piłkę graczy VIACOM
- świetny występ bramkarzy, zarówno Patryka Chojnackiego, jak i Filipa Bekiera
- wiele akcji zawodników MOBICA granych na wysokim tempie, z szybką wymianą piłki na jeden kontakt
- wyczekanie przez nich przeciwnika i dojście do głosu po przerwie
Minusy:
- ekipie VIACOM zapału starczyło tylko na pierwszą odsłonę
- niepotrzebne tarcia między zawodnikami w końcówce meczu
Zawodnik meczu: Filip Zawada [MOBICA]
To m.in. on napędzał sporo akcji swojego zespołu. W poniedziałkowy wieczór ewidentnie było widać, że piłka mu nie przeszkadza. Wyprowadził drużynę na prowadzenie, a następnie dołożył kolejne trafienie.
