Bezkompromisowe HRK na podium
Faworytem starcia HRK S.A. z GOLDEN TULIP byli oczywiście ci pierwsi. Od razu udowadniali na Zbaraskiej, że od Hotelarzy są przede wszystkim szybsi, a także dokładniejsi w swych poczynaniach. Spotkanie cechowało dużo strzałów z dystansu, mało mogliśmy oglądać akcji kombinacyjnych. Pomarańczowi po pięciu minutach prowadzili 3:0. Adama Romanowskiego pokonali Igor Pekałowski i Aleksander Grabowski, a do własnej bramki trafił Mateusz Walaszek. Gola „do szatni” dla Granatowych strzelił Marcin Fiuk.
Zawodnicy z Placu Zawiszy dobrze weszli w drugą połowę i kontaktowa bramka z 23. minuty Jarka Mazura dała im nadzieję na korzystny końcowy rezultat. Jednak gracze z Placu Bankowego w czwartkowy wieczór byli dobrze dysponowani i odarli przeciwników z jakichkolwiek złudzeń. Znów przyspieszyli grę i przez dziesięć minut wbili pięć goli. Kamil Komorowski trafił dwukrotnie (raz mocno uwypuklając szybkość), również dwa trafienia były dziełem Daniela Barnowskiego, a raz piłkę do siatki skierował Mateusz Kuna. Wśród Granatowych zrehabilitował się Mateusz Walaszek.
Pomarańczowi są w tej chwili na podium, ale muszą już szlifować formę do mikołajkowego starcia z reprezentacją BOIG, które zadecyduje o najniższym stopniu na „pudle” w ELIT V Lidze.
Plusy:
- duży luz w grze Pomarańczowych
- dobry występ Mateusza Kuny, Daniela Barnowskiego i Maćka Zaborowskiego
Minusy:
- brak dokładności i pomysłu na pokonanie szczelnej obrony przeciwnika w wykonaniu Hotelarzy
- Granatowym szybko zabrakło tlenu, żeby nawiązać równą walkę
Zawodnik meczu: Kamil Komorowski [HRK S.A.]
Jak zwykle poziom gry Pomarańczowych został podniesiony dzięki obecności Kamila. Szybki i dokładny w swoich zagraniach, a przede wszystkim skuteczny w roli egzekutora.
