Pewne zwycięstwo Pomarańczowych
Grę Lionbridge przeciwko SAMSUNG od początku charakteryzowało chętne pokazywanie się na pozycjach, a także odpowiedzialność w defensywie. Jeszcze inną kwestią były dobre podania z własnej połowy. Takie zaprezentował Kamil Sulisz, uruchamiając Dominika Rajcę, który wyprowadził Pomarańczowych na prowadzenie. Chwilę później swoje show rozpoczął Marcin Łyczkowski, strzelając dwa gole. Drugi z nich padł po nieudanym (jak sam zainteresowany przyznał) wyrzucie piłki od Wojciecha Ziętka. Tuż przed przerwą nadzieję w serca Multimedialnych wlał Mateusz Sobotka.
Nadzieja płonną była, bo nie minęło 5 minut drugiej części spotkania, a Lionbridge prowadziło 6:1. Stało się tak po golu Dominika Jakubca oraz kolejnych dwóch Marcina Łyczkowskiego. Jeden z nich padł po kapitalnym podaniu Dominika Rajcy. Gracz, który błysnął świetną asystą zapisał na swoim koncie również trafienie w 32. minucie. Niebiescy na otarcie łez zdobyli dwie bramki, a autorami ich byli Mariusz Foks oraz Karol Chodkowski.
Plusy:
- bardzo dobra postawa całej ekipy Lionbridge, zarówno w defensywie, jak i w ofensywie
- zachowany przez nich odpowiedni balans w obydwu formacjach
- atrakcyjne akcje, m.in. asysta Dominika Rajcy czy wybicie z czuba przez Marcina Łyczkowskiego zakończone lobem i golem
Minusy:
- nienajlepsza postawa w defensywie ekipy SAMSUNG, która pozwalała na zbyt wiele oponentom
- widać było, że są szybcy w ofensywie, ale rzadko to udowadniali
Zawodnik meczu: Marcin Łyczkowski [Lionbridge]
Gracz kompletny w spotkaniu. Potrafił przyjąć piłkę, rozegrać, odeprzeć atak rywali. Potrafił w końcu pokonać Mateusza Kaliszewskiego i to aż czterokrotnie. Brawo!
