Plusy:
+ W 3. minucie nastąpiło otwarcie tego meczu. Szybko i sprytnie rozegrany rzut rożny przez Wojtka Maciejaka przyniósł gola autorstwa Artura Gaja. Różowi poszli za ciosem i w 6. minucie tym razem Maciejak wykorzystał błąd defensywy i trafił do siatki. W międzyczasie Alek Eibl uderzył w słupek. Początek bezsprzecznie należał do drużyny AVON, która w zasadzie nie dała zagrozić swojej bramce
+ DLA PIPER niby coś próbowało, kilka razy z dystansu uderzał Wieloch, ale albo dobrze interweniował golkiper, albo piłka mijała słupki bramki. Dopiero w 16. minucie Wietrzychowski wypatrzył dobrze ustawionego Latka, któremu udało się pokonać broniącego w pierwszej części gry Domareckiego
+ W drugiej połowie liczyliśmy po cichu, że mecz się nieco wyrówna i Niebiescy dojdą do głosu. Nasze oczekiwania się spełniły częściowo, bo dopiero w ostatnich 3 minutach, w których DLA PIPER trafili (aż!) trzy razy. Bramki te nie zmieniły jednak w ogóle obrazu spotkania, bo AVON między 20. a 36. minutą spotkania pokonał Pasturczyka aż 6 razy. Już w 22. minucie Maciejak przelobował bramkarza Niebieskich strzałem ze swojej połowy…
Minusy:
- Dwa argumenty zespołu DLA PIPER w postaci Sawickiego oraz Wielocha to zdecydowanie za mało. Drużyna kulała w obronie. Widać było brak Kietlińskiego. Tak czy owak, trzeba popracować nieco nad taktyką i dyscypliną
