Strzelali niczym z procy!
Aż 24 gole padły w spotkaniu NEWELL'S OLD BOYS z zespołem DELL. 17 z nich było autorstwa ekipy Pawła Mackiewicza, która gładko pokonała zespół Darka Wawrowskiego i umocniła się na pozycji lidera ELIT Ekstraklasy. "Komputerowcy" - choć zwyciężyli bez większych problemów - sami nie ustrzegli się kilku błędów, które kosztowały ich utratę siedmiu bramek.
Tydzień temu ekipa DELL-a poległa w starciu z GRAS SAVOYE aż 2:10. To wynik, biorąc pod uwagę klasę tego zespołu, wstydliwy. Z tego powodu liderzy ELIT Ekstraklasy postanowili szybko odbić sobie krzywdy i do spotkania z NEWELL'S OLD BOYS przystąpili wyjątkowo zmobilizowani.
Miało to odzwierciedlenie w boiskowych wydarzeniach - "Old boys" jeszcze nie zdążyli na dobrze wejść w mecz, a już po stronie strat mieli wpisaną liczbę "1". W pierwszej minucie na listę strzelców wpisał się Tomasz Żyliński. Kolejne gole padały z prędkością TGV. DELL zachwycał grą zespołową i - przede wszystkim - skutecznością. Przed przerwą dołożył jeszcze osiem goli. Brylowali Paweł Mackiewicz, Tomasz Zieliński, Mariusz Bocian, Rafał Borowiec... Ciężko znaleźć gracza, który nie zasługiwałby na wyróżnienie.
Po przerwie jednak "Old boysi" wzięli się do pracy - a dokładnie Robert Elbas, który zdobył w tym spotkaniu aż cztery gole - w tym jednego wyjątkowej urody, bo zdobytego po strzale z rzutu wolnego.
To jednak tylko rozzłościło i dodatkowo zmotywowało zespół DELL, który znów zaczął strzelać do bramki NEWELL'S OLD BOYS niczym z procy. W drugich dwudziestu minutach "niebiescy" wbili osiem goli, w tym dwa wyjątkowej urody - w 29. minucie przepięknym uderzeniem z lewej nogi w samo okienko popisał się Paweł Mackiewicz, a dwie minuty później pozazdrościł mu tej sztuki Tomek Zieliński. Z kolei w 36. minucie nietuzinkową asystą popisał się Wojtek Papiewski, który ładnym lobikiem podał do Tomka Żylińskiego, a ten nie miał problemu ze skierowaniem futbolówki do siatki.
DELL z szesnastoma punktami prowadzi w tabeli, z olei NEWELL'S OLD BOYS nie mogą dźwignąć się z ostatniego miejsca w stawce. Ekipa Darka Wawrowskiego wciąż czeka na pierwszą wygraną w sezonie.
PW
