Wręczamy Sebastianowi plusa (biznesu)
PLUS.BIZNES jeszcze do przerwy przegrywał z PGE Energia Odnawialna 1:2, ale w drugiej części gry zdobył aż sześć goli i zwyciężył ostatecznie 7:3. To drugie zwycięstwo beniaminka w rozpoczętym niedawno sezonie ELIT Ekstraklasy. Ozdobą spotkania był nietuzinkowej urody gol Sebastiana Ogonka.
Sebastian, najlepszy snajper swojej drużyny w tych rozgrywkach, trafił do siatki PGE trzykrotnie, ale chcieliśmy wyróżnić jego pierwszego gola, którego zdobył na samym początku drugiej połowy. Jego zespół przegrywał 1:2, a Sebastian uderzył wznawiając piłkę z połowy. Trafił w futbolówkę czysto, świetnie technicznie, a piłka - niczym pocisk - pofrunęła prosto w okienko bramki Krzysztofa Cicheckiego. Zawodnicy PGE nie powinni mieć jednak do swojego golkipera pretensji - to było trafienie idealne, o którym wielu mogło by pomarzyć. Z pewnością znajdzie się w zestawieniu najpiękniejszych goli kolejki, a nawet i sezonu.
Po takim ciosie PGE podnieść się już nie potrafiła, choć do przerwy - za sprawą ambicji i nieustępliwości Pawła Stępnia, Marcina Pieczory i Lecha Stawskiego - jeszcze prowadziła. Po zmianie stron górą były jednak "plusiki". Prócz Sebastiana we wtorkowy wieczór wyróżnili się jeszcze Jacek Drążyk i Szymon Krupa, którzy zdobyli po dwa gole, ale docenić należałoby całą drużynę - takiej pracy zespołowej, zgrania i zrozumienia inne ekipy mogą PLUS.BIZNES jedynie pozazdrościć.
PLUS.BIZNES, który w zeszłym sezonie w cuglach wygrał rozgrywki na zapleczu ELIT Ekstraklasy, daje sygnał, że i w elicie może sporo namieszać. Jest już na podium, ale apetyty rosną... A PGE Energia Odnawialna? Cóż... tego wieczoru trafiła na zbyt dobrze dysponowanego rywala. W jej grze widać jednak duży postęp i wierzymy, że środek tabeli to nie wszystko, na co ją w tym sezonie będzie stać.
Piotr Wesołowicz
