Derby dla PKO
Ekipa DEUTSCHE BANK po 19. minutach meczu prowadziła z PKO Bankiem Polskim 3:0, ale ostatecznie - w derbowym starciu bankowców - poległa 4:7. Tym samym mistrzowie z poprzedniego sezonu ELIT Ekstraklasy zaliczyli jeden z najbardziej spektakularnych powrotów w tym sezonie.
Początek meczu należał jednak do "gangu Raczkowskiego" - młodzież z drużyny DEUTSCHE BANK grała z polotem i finezją. Karol Modzelewski w dwójkowych akcjach wymieniał się piłką z Sebastianem Kuśmirkiem, a wspierali ich Łukasz Cymborski i Błażej Bartol w ofensywie, oraz Arkadiusz Raczkowski i Filip Felak w defensywie. Efektem były trzy gole zdobyte w pierwszej połowie i pewne (wydawałoby się) prowadzenie 3:0.
Momentem przełomowym spotkania okazała się czerwona kartka, którą sędzia za niesportowe zachowanie ukarał Błażeja Bartola, czołowego gracza DEUTSCHE BANK'u. PKO Bank Polski wykorzystał moment osłabienia rywala i jeszcze przed przerwą wbił gola na 1:3. W drugiej części gry jeszcze bardziej podkręcili tempo. Wykorzystali fakt, iż zmęczeni rywale grają bez zmian (mimo iż już w pełnym składzie) i krok po kroku zyskiwali nad nimi przewagę - nie tyko w przenośni, ale i w wymiarze bramkowym. Między 29., a 35. minutą wbili aż pięć goli. Po takim gradobiciu zespół Arka Raczkowskiego już się nie podniósł.
Tym samym DEUTSCHE BANK stracił już nadzieję na zajęcie miejsca na podium ELIT Ekstraklasy. Inaczej niż PKO Bank Polski, który wciąż ściga "pudło", choć szans na obronę tytułu już niestety nie ma.
Piotr Wesołowicz
