Podział punktów stał się faktem
Obie drużyny przed tym spotkaniem były w dobrych nastrojach po zeszłotygodniowych zwycięstwach. Tak drużyna zielonych jaki i reprezentacja AXA DIRECT chcieli przedłużyć tą passę. Na pytanie: która drużyna jest lepsza?, nie otrzymaliśmy w tym meczu odpowiedzi, rezultat tego spotkania to uczciwy remis.
Przez większość czasu wydawało się, że to skład NFOŚiGW w tym meczu zgarnie 3 punkty. W 13 minucie Dariusz Szczyrek dograł do Roberta Strzeleckiego, który zamknął akcję z prawej strony i wprawił w radość swych kolegów. Ekolodzy w tym meczu przyjęli taktykę długich podań, nie zawracali sobie głowy rozgrywaniem akcji po ziemi krótkimi podaniami, tylko grali piłkę od obrony wprost do napastników. Plan ten przyniósł kilka groźnych akcji, bo zawodnicy w zielonych koszulkach dysponujący lepszymi warunkami fizycznymi, wygrywali starcia w powietrzu.
Ich rywale z ulicy Chłodnej zachowywali zimne głowy i chcieli rozmontować obronę rywala indywidualnymi popisami i krótkimi podaniami. W drugiej odsłonie Ubezpieczyciele naostrzyli swoje ataki. Kiedy już poczuli, że do końca pozostało już tylko kilka minut wzięli się za grę. Marek Jędrasiewicz jak przystało na lidera zespołu wyrównał stan rywalizacji, a tuż po chwili stanął przed szansą na zapewnienie swojej drużynie 3 punktów. Zachaczony stopą „directore” padł w polu karnym jak rażony prądem. „Wapno” odgwizdane bezdyskusyjnie, choć umiejętności aktorskich Markowi nie sposób odmówić ! Do zakończeniu meczu pozostały 3 min, kiedy Jędrasiewicz stanął oko w oko z Rafałem Klimkiem, który bronił jak z nut. Zawodnik AXA DIRECT bierze rozbieg i strzela… w poprzeczkę. Bramkarz Zielonych z pewnością dołożył w tej sytuacji „dwa grosze”.
Aby tego było mało, niespełna minutę później piłka wróciła pod nogi Mariusza Nawrockiego, a ten w sytuacji sam na sam trafił w stopę golkipera. Rafał chapeau bas ! Walka między tymi zespołami pozostaje nie rozstrzygnięta, ale wszyscy pomimo lekkiego niedosytu mogą być z siebie dumni. Panowie zagraliście pasjonujący mecz. BRAWO !
Damian Ambrochowicz
