Podział punktów po thrillerze w ostatnich minutach !
W drugiej kolejce ELIT III Ligi LeasePlan podejmował SOLLERS CONSULTING. Mecz zapowiadał się bardzo ciekawie... w końcu oba zespoły marzą o medalu ! Po meczu nierównym, wyrównanych i momentami nerwowym, zakończył się wynikiem remisowym 5:5.
Początek spotkania należał do 'pomarańczowych', którzy z minuty na minutę coraz pewniej przechodzili do ataku. Wynik spotkania otworzył w 7 minucie, sprytnym strzałem z bliskiej odległości Grzegorz Rozłucki. Gracze w niebieskich trykotach byli od pierwszgo gwizdka wyraźnie zagubieni, oddając pole gry przeciwnikowi, często gubiąc piłkę w akcjach ofensywnych. Obudzili się dopiero niedługo przed gwizdkiem kończącym pierwszą odsłonę, kiedy to doprowadzili do wyrównania za sprawą błyskotliwego skrzydłowego Grzegora Ukleji. W ostatnich sekundach obie drużyny wbiły sobie jeszcze po golu, co przed przerwą dało wynik 2:2.
Pierwsza połowa mimo błędów i niedociągnięć z obu stron była wyrównana. Z tegoż powodu w graczy LeasePlan wkradła sie nerwowość i napięta atmosfera. Ujawniła się ona także konsultantom z SOLLERS, którzy podobnie jak ich koledzy z Domaniewskiej często tracili piłki, oddając je praktycznie za darmo. Brakowało chłodnej głowy i rozegrania piłki spokojnie i z pozmysłem.
Druga część meczu zdecydowanie jeszcze bardziej podniosła temperaturę. Szczególnie ostatnie 5 minut. Do tego czasu obie drużyny zdążyły wbić sobie po golu samobójczym, jeden Michała Remebelskiego ładnej urody, głową po uprzedniej po centrze w pole karne ! Na dokładnie trzy minuty przed końcowym gwizdkiem Panowie z LeasePlan wygrywali już 5:3, po wcześniejszym golu Karola Sokala oraz pięknym strzale z dystansu Łukasza Gerka. Byli praktycznie pewni wygranej, ale zaczeli kalkulować i...faulować. Autor pienego gola za brzydkie nadepnięcie przeciwnika powędrował na 2 min wypoczynku. Było szóste przewinienie pomarańczowych w II odsłonie, więc do przedłużonego karnego podszedł Grzegorz Ukleja. Lider seledynowo niebieskich miał trudne zadanie, ale trafił z 9 metra nie do obrony. 4:5 i gracze SOLLERS CONSULTING mieli dwie minuty na odrobienie strat.
Podjęli próbę, zaatakowali. Ostatnie sekundy to zenit emocji. 'Pomrańczowi' grając na utrzymanie popełnili kolejny błąd, a Kuba Dymus podczas ostatniej szarży przeciwników, już w polu karnym podciął rywala. Sędzia nie zawahał się i podyktował rzut karny, który ponownie na bramkę zamienił Grzegorz Ukleja ratując siebie i kolegów przed stratą trzech cennych punktów. Grzegorz uderzył w samo okienko pokazując siłę charakteru i niewątpliwy kunszt piłkarski.
Jedni powiedzą "wystarczyło uspokoić grę i z rozwagą rozgrywać piłkę", drudzy "kto w sporcie kalkuluje przegrywa". Jedni i drudzy nie mylą się. My dodamy, że futbol jest przewrotny i nie zawsze sprawiedliwy. W tym spotkaniu na jeden punkt zasłużyli jednak zawodnicy obu zespołów. Kolejne ciekawe potyczki już za tydzień.
