SOLLERS CONSULTING - VIACOM 3:3 (1:1) rzuty karne 2:3
Mecz o V miejsce
Feralna jedenastka
Nie znalazł zwycięzcy w regulaminowym czasie gry mecz o piąte miejsce w rozgrywkach III ligi biznesowych szóstek. Do wyłonienia triumfatora niezbędna okazała się seria rzutów karnych, a te lepiej egzekwowali gracze VIACOM.
Od początku nieco lepiej na murawie prezentowali się zawodnicy SOLLERS CONSULTING. Ich akcje przeprowadzane były z rozmachem i w niektórych sytuacjach ostoją okazywał się golkiper VIACOM, Grzegorz Hynek. W końcu jednak bardzo aktywny od pierwszego gwizdka Jaime znalazł sposób na bramkarza i dał swojej ekipie prowadzenie. Gdy wszystko wskazywało na to, że takim rezultatem skończy się pierwsza część spotkania, do głosu doszedł Rafał Rytel. Napastnik VIACOM doprowadził do wyrównania, pokonując Tomasza Turowskiego.
Druga część meczu zaczęła się bardzo pomyślnie dla SOLLERS CONSULTING. Już minutę po wznowieniu gry Jaime po raz drugi pokonał Grzegorza Hynka i ponownie jego zespół prowadził. Kolejne pięć minut i... kolejna bramka dla doradców. Tym razem dysponujący niespożytą energią Jaime wystąpił w roli asystenta, a jego podanie wykończył Marek Dębski. SOLLERS CONSULTING kontrolowało przebieg gry, rozbijając coraz śmielsze natarcia VIACOM. Wkrótce jednak defensywa była bezradna – Rafał Rytel dograł do Michała Rajkowskiego, a ten zapisał na koncie zespołu kontaktowego gola. Ekipa VIACOM nie zamierzała na tym poprzestać i na cztery minuty przed końcem doprowadziła do wyrównania, dzięki fenomenalnej bramce Wita Dzikiego. Po końcowym gwizdku arbitra wszystko stało się jasne – o zwycięstwie zadecydują rzuty karne!
Jako pierwszy do jedenastki podszedł Bartosz Illukiewicz. Intencje strzelca wyczuł jednak Grzegorz Hynek i obronił uderzenie gracza SOLLERS CONSULTING. Jak się okazało, ta pomyłka Illukiewicza okazała się brzemienna w skutkach. Kolejno Rafał Rytel, Jaime, Paweł Kozikowski i Marek Dębski okazywali się nieomylni. Do decydującego rzutu karnego podszedł Michał Rajkowski. Aby jego zespół mógł cieszyć się ze zwycięstwa i piątego miejsca w lidze, musiał go wykorzystać. Gracz VIACOM bez długiego namysłu podbiegł do piłki i wykonał egzekucję, zapewniając swojemu zespołowi triumf w tym pasjonującym spotkaniu!
