5. kolejkę zaczynamy od gola „stadiony świata”
Plusy:
+ Ekipie MENARD dużo łatwiej się grało już od 3. minuty, ponieważ to właśnie wtedy Paweł Szypulski popisał się cudownym trafieniem z połowy boiska pod poprzeczkę
+ Czerwoni nie grali wybitnego spotkania, ale w najważniejszych momentach mieli pierwiastek nieprzewidywalności dla rywali. Tak jak przy golu Pawła Ruszczyka, który nie markował swojego uderzenia, czym zaskoczył bramkarza EULER HERMES
+ Niebiescy do momentu wyrównania byli drużyną lepszą. Akcje zwłaszcza Konrada Domańskiego i Jakuba Parola coraz bardziej się zazębiały i stwarzały zagrożenie dla oponentów
Minusy:
- Niestety dobrą grę EULER HERMES można określić jedynie zwrotem - „momenty były”. W pierwszej części spotkania brakowało często ruchu do piłki poszczególnych zawodników. Natomiast w drugiej – po bramce wyrównującej – nie poszli za ciosem i to MENARD ponownie przejął inicjatywę
