Demontaż
Żadnych złudzeń nie pozostawili swoim rywalom zawodnicy NCR. Grzegorz Sikora i spółka zaaplikowali ekipie DAFTCODE aż dziewięć bramek i wskoczyli na pozycję wicelidera III-ligowych rozgrywek.
Faworytem poniedziałkowego starcia byli gracze NCR. Zespół DAFTODE w tym sezonie jeszcze nie zdobył punktu, podczas gdy ich rywale zapisali na swoim koncie dwa zwycięstwa i remis. Już pierwsze minuty potwierdziły przypuszczenia. W 2. minucie Paweł Mańk po przechwycie blisko bramki odnalazł Grzegorza Sikorę, a doświadczony napastnik dał swojemu zespołowi prowadzenie. Minutę później ten sam duet wykorzystał niezdecydowanie defensywy rywala i podwyższył wynik spotkania. Gracze DAFTCODE próbowali zmienić losy spotkania, ale nie byli w stanie przebić się przez obronę dowodzoną przez Tomasza Świątka. Wkrótce nadeszły dwie kolejne, sądne dla DAFTCODE minuty. Najpierw podaniem z głębi pola popisał się Tomasz Przybysz, a Grzegorz Sikora skompletował hat-tricka, a kilkadziesiąt sekund później Paweł Mańk wykończył celnym strzałem kolejne dogranie Przybysza. Jeszcze przed przerwą było 5:0. Wszystko za sprawą Grzegorza Kasperczaka, który nie mógł zmarnować dobitki po strzale Marcina Piśkiewicza.
Po przerwie obraz gry niewiele się zmienił. Co prawda zawodnicy DAFTCODE od czasu do czasu niepokoili Petera Gordona, ale gole strzelali tylko gracze NCR. W 29. minucie wręcz nadaktywny tego dnia Paweł Mańk wykorzystał podanie Tomasza Świątka, który z defensywy zawędrował do linii napadu. Kolejne trafienie przyszło dwie minuty później, a z gola cieszyć się mógł Maciej Soliński. NCR nie zwalniał tempa. Wkrótce jeszcze raz w protokole w rubryce „strzelcy” zapisał się Mańk. To NCR zadał także ostatni cios. Na kilkanaście sekund przed ostatnim gwizdkiem Tomasz Świątek ustalił wynik spotkania na 9:0 dla NCR. To czwarta porażka DAFTCODE w tym sezonie, dla NCR było to natomiast trzecie zwycięstwo.
Zawodnik meczu: Paweł Mańk
Najaktywniejszy zawodnik w ekipie NCR. Pracował zarówno w ataku, jak i w defensywie. Zaliczył podwójnego hat-tricka: zdobył trzy bramki i trzy asysty. I choć w pewnych momentach nieco zbyt długo przetrzymywał piłkę, był jednym z głównych architektów efektownego sukcesu NCR.
