DAFTCODE zaskakuje i pewnie zwycięża!
Beniaminek ELIT II ligi – DAFTCODE w przedostatnim meczu sezonu ZIMA 2014, odniósł swoje premierowe zwycięstwo. Pokonał uznane już piłkarsko NCR, aż 8:5! Dzięki trzem oczkom pozycja „programistów” nie zmieniła się, ale styl w jakim je zdobyli napawa wielkim optymizmem. Zresztą nie jest to jakieś szalone zaskoczenie! „Seledynowi” dobrą grę pokazują już cyklicznie, ale za każdym przyczyną porażek był brak solidnego bramkarza. NCR natomiast przybył na mecz pogodzony z faktem, że w poprzedniej kolejce uleciały marzenia o najniższym podium.
Początkowy fragment meczu to gra w środku boiska bez większej ilości okazji. Z minuty na minutę aktywniejsi tego wieczora „programiści” zaczęli dłużej posiadać piłkę przy nodze i ... celniej strzelać. Po jednym z takich strzałów, w 8 min piłkę do własnej bramki skierował obrońca NCR. 1:0 i krzyk euforii! 3 min później Jacek Białas i jego słynny strzał z „fausza” zaskoczył Marcina Leonarda. Nie wpłynęło to jednak na dobrą postawę obrońcy Arkadiusza Cywińskiego, który razem z Bartoszem Grzegorczukiem, raz po raz próbował odnaleźć szybko nożnego Giacomo Mureddu. W 13 min najlepszy snajper zespołu odpalił silny strzał i zrobiło się 2:1. Zdekoncentrowani przeciwnicy nie pozbierali się odpowiednio i już 2 min później Krzysztof Ząbecki w zamieszaniu podbramkowym wpakował skórę co sieci. Żeby tego było mało, dał o sobie znać Artur Wyrzykowski i między 16, a 19 min trafił dwukrotnie! Szał emocji i 5:1. Tuż przed przerwą Adrian Frąckiewicz przytomnym strzałem z głowy ustalił wynik na 2:5.
Po zmianie stron NCR ruszył to odrabiania strat. Wśród zawodników widać było ‘pozytywną’ złość. W 21 min ponownie tego wieczora, precyzyjnym strzałem dał o sobie znać Adrian Frąckiewicz. „Specjaliści od bankomatów” zaczęli grać szybciej i składniej. Jednak wtedy nadeszła 23 min, kiedy to na silny strzał z ok 16 metrów zdecydował się Bartosz Grzegorczuk. Soczysty strzał wprawił piłkę w rotację, a ta wpadła do bramki. 6:3 i wiadomo było, że DAFTCODE jest tego dnia zbyt silny, aby wypuścić pierwsze zwycięstwo z rąk! W końcowych fragmencie ładne akcje Macieja Solińskiego i Tomasza Świątka zmniejszyły rozmiary porażki.
Brawa należą się obu drużynom, ale większe, tym razem zbierają młodzi programiści.
