Powrót z zaświatów
Pomimo dwubramkowego prowadzenia, BAYER nie był w stanie pokonać AXA DIRECT. Paweł Kopera i spółka pokazali, na co ich stać i wyrwali aptekarzom jeden punkt.
Od początku spotkania przewagę osiągnęli zawodnicy BAYERU. Co i rusz niepokoili strzegącego bramki AXA DIRECT Pawła Koperę, ale golkiper nie dawał się zaskoczyć, co i rusz imponując świetnymi interwencjami. Tak było do 11. minuty, kiedy to Tomasz Magda znalazł się w dogodnej sytuacji, minął próbującego wyłuskać mu spod nóg piłkę bramkarza i posłał futbolówkę do siatki. Ubezpieczeniowcy ruszyli do ataków, ale albo nie byli w stanie przedrzeć się przez defensywę dowodzoną przez Marcina Drozda, albo ich strzały zatrzymywał również dobrze spisujący się Jakub Zielewicz. Przed przerwą wynik nie uległ zmianie i na drugie 20 minut aptekarze wyszli z jednobramkową przewagą.
Tuż po rozpoczęciu drugiej części spotkania sytuacja AXA DIRECT skomplikowała się jeszcze bardziej. Tomasz Magda wypatrzył Marcina Kąkola, a ten po raz drugi zmusił Pawła Koperę do kapitulacji. Prowadzenie nieco uśpiło aptekarzy, co skrzętnie wykorzystali ich rywale. W 25. minucie ubezpieczeniowcy zdobyli bramkę kontaktową. Jacek Bereza dograł do Mariusza Nawrockiego, a napastnik AXA DIRECT dopełnił formalności. Strzelony gol porwał Ubezpieczeniowców do ataków, a Farmaceuci został zepchnięty do defensywy. Wkrótce ubezpieczeniowcy dopięli swego. W 33. minucie w rolę asystenta wcielił się Nawrocki, a jego podanie wykorzystał Rafał Rybacki. Obie drużyny do ostatnich sekund starały się przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę, ale ostatecznie podzieliły się punktami.
Zawodnik meczu: Paweł Kopera
Piłkarz AXA DIRECT pełnił rolę „ofensywnego bramkarza”. Najpierw popisał się kilkoma świetnymi interwencjami, których nie powstydziłby się nawet Manuel Neuer, a w końcówce swoimi rajdami wspierał napastników. Zawodnik kompletny.
