Wulkan emocji
Niezliczoną ilość emocji, nie zawsze tych pozytywnych, zafundowali w środowy wieczór wszystkim kibicom zawodnicy X-TRADE BROKERS i GADŻECIAK. Na boisku działo się więcej, niż w półfinale Ligi Mistrzów FC Barcelona – Bayern Monachium.
To było spotkanie gigantów, najlepszych drużyn ubiegłego sezonu w rozgrywkach siódemek. Oba zespoły chciały jak najszybciej wyjść na prowadzenie i wypracować sobie przewagę nie tylko bramkową, ale i psychologiczną. Udało się to X-TRADE BROKERS. W 6. minucie gry Daniela Kowalskiego pokonał Krzysztof Furtek. Gra nabierała coraz szybszego tempa. GADŻECIAK nie dawał za wygraną, a zawodnicy X-TRADE BROKERS starali się rozbijać ataki rywala, groźnie przy tym kontrując. W 15. minucie było już 2:0. Do siatki GADŻECIAKA trafił kapitan maklerów, Adam Narczewski. Dwie minuty później padła kolejna bramka. Przemysław Lik odnalazł podaniem Jakuba Stasika, a ten strzelił swojego premierowego gola w rozgrywkach.
Emocjami, które towarzyszyły meczowi po przerwie, można byłoby obdzielić kilka innych spotkań. Za sprawą Adama Białapki kilka minut po wznowieniu gry nadzieje powróciły w szeregi GADŻECIAKA. Po bramce doszło do niezbyt przyjemnej sytuacji, w konsekwencji której Piotr Kazimierak otrzymał czerwoną kartkę i musiał udać przedwcześnie do szatni. Nadzieja nie trwała jednak zbyt długo, gdyż kilkadziesiąt sekund później Krzysztof Furtek dograł piłkę Adamowi Narczewskiemu i było już 4:1. Minęło kolejne kilka minut i maklerzy mieli już cztery bramki przewagi. Hat-tricka skompletował Narczewski i było niemal pewne, że X-TRADE BROKERS nie pozwoli wyrwać sobie zwycięstwa. GADŻECIAK ruszył do huraganowych ataków. Na to czekali jego rywale, którzy chwilę później po składnej kontrze zdobyli szóstą bramkę (autorstwa Jakuba Stasika). W końcowych minutach GADŻECIAK zmniejszył jeszcze rozmiary porażki dzięki trafieniom Szymona Hryszczyka i Damiana Kozickiego, ale na zdobycz punktową było już za późno.
Zawodnik meczu: Adam Narczewski
Prawdziwy kapitan. Gdy pojawiał się na boisku, gra X-TRADE BROKERS była spokojna, rozważna i skuteczna. Sam zdobył hat-tricka i dorzucił asystę.
