Spotkanie rozpoczęło się ostrożnie. Gracze obu zespołów szanując umiejętności przeciwnika, nie zamierzały szarżować. W 3 min. Maciej Jędrachowicz uruchomił szybki kontratak, w którym efektownym lobem popisał się Bartek Bogucki. Golkiper EDC ratując sytuację wybiegł przed pole karne i interweniował rękami. Gol nie padł, ale sędzia nie mógł postąpić inaczej niż pokazać „czerwień”. Przez 5 min gracze EDC grali osłabieni. Sytuacja ta odcisnęła decydujące piętno na obraz pierwszej połowy, bowiem gra w bramce stanął nominalny obrońca, a to nie wróżyło nic dobrego. Najpierw Michał Kamiński w 6 min. przytomnie strzelił na 1:0. Niedługo potem Maciej Jędrachowicz dał ubezpieczycielom drugiego gola. Lotnicy ciągle pozostawali w grze i groźnie kontrowali. Swoje szanse mieli m.in. Łukasz Mucha oraz Damian Strzelec. Gdy wydawało się, że Niebieskobiali strzelą kontaktowego gola – Maciej Jędrachowicz podwyższył na 3:0.
Chwila przerwy i bardzo piękna decyzja graczy LIBERTY – zgodzili się na powrót do bramki golkipera EDC. To kompletnie odmieniło obraz gry. W 25 min Łukasz Mucha podaje na prawo do Damiana Strzelca, a ten daje nadzieję na lepszy wynik. Chwilę później mamy już 2:3 po wykorzystaniu zamieszania podbramkowego. Prze kolejne 10 minut mieliśmy otwartą grę w której wiele okazji mieli i jedni i drudzy. Gdy wydawało się, że będziemy świadkami remisu, gola na 2:4 strzelił Pokrzywa. Mimo tego ambitni gracze EDC zdołali, za sprawą Tomasza Czerwińskiego, zmniejszyć rezultat na 3:4.
Zawodnik meczu: Maciej Jędrachowicz Autor dwóch goli, skutecznie kierował poczynaniami kolegów. Grał bardzo solidnie, nie tracił piłek, a jego podania dawały duży "wiatr" w ofensywnie.