Wysoki lot na koniec
W środowy wieczór spotkały się dwie drużyny, które nie miały już szans na awans do pierwszej czwórki ELIT II Ligi. Nie oznaczało to jednak, że na boisku zabraknie walki czy emocji.
Pierwsze minuty upłynęły pod znakiem wyrównanej walki w środku pola, żadna ze stron nie była w stanie przejąć kontroli nad wydarzeniami boiskowymi. W 9. minucie przed szansą na otworzenie wyniku stanął Rafał Pokrzywa, jego uderzenie trafiło jednak tylko w słupek, a dobitka Marka Flisa pofrunęła nad poprzeczką i już minutę później, zgodnie z piłkarskim porzekadłem, że niewykorzystane sytuacje się mszczą, prowadzenie objął zespół GE EDC. W akcji niemal jak z królestwa owadów Łukasz Mucha dograł do Tomasza Komara, a ten nie miał problemów z pokonaniem Krzysztofa Matysiaka. Zanim ekipa Ubezpieczycieli zdążył zareagować już przegrywali dwiema bramkami, kolejne precyzyjne podanie Muchy wykorzystał tym razem Artur Malinowski. Na domiar złego kilka minut później pechowo piłkę do własnej bramki skierował Adam Niski, próbując przeciąć płaskie dośrodkowanie Muchy z prawej strony.
Po zmianie stron Liberty z werwą wzięło się do odrabiana strat. Sygnałem ostrzegawczym dla ich rywali były najpierw strzały z dystansu Karola Woźnicy, a po nich w końcu nadszedł pierwszy cios. Długą piłkę zagraną z własnej połowy świetnie przyjął Rafał Pokrzywa, wyprzedził golkipera i umieścił futbolówkę w siatce. Zmotywowani tym trafieniem Ubezpieczyciele szybko uzyskali bramkę kontaktową. Mecz nabrał rumieńców, zdezorientowani gracze GE EDC oddali inicjatywę, skupiając się głównie na obronie. W 30. minucie Liberty dzięki drugiemu golowi Pokrzywy wreszcie dogoniło przeciwnika, ale tym razem niemal natychmiast nadziało się na kontrnatarcie. Po kolejnej akcji rodem z przestworzy tym razem Piotr Dzięcioł wypatrzył Komara i błyskawicznie Lotnicy odzyskali prowadzenie. Można było spodziewać się, że w końcówce zawodnicy Liberty przypuszczą szturm na pole karne i bramkę rywali, ale plan ten wybił im z głowy Mucha, golem na 5:3 pieczętując swój bardzo dobry występ w tym spotkaniu.
Zawodnik meczu: Łukasz Mucha [GE EDC]
Zanotował dwie niezwykle ważne asysty, a na koniec własnoręcznie dołożył przeciwnikom.
Piotr Nowicki
