Zwariowane zwycięstwo SAP
Takie mecze to wizytówka fenomenu naszej ligi. Zespół wygrywa 5:0, potem mamy remis, a następnie strzela kolejne trzy bramki i wygrywa spotkanie. Niemożliwe? A jednak!
Pierwsza odsłona to popis nowej jakość SAP. Zawodnicy, którzy przyzwyczaili nas, że w strzelaniu goli są abstynentami, w tym meczu, jak i w całym sezonie, odklejają od siebie taką łatkę. Świetna postawa w grze ofensywnej zapewniła im w pierwszej części aż pięć goli, a ich autorami byli Wojtek Wrona i Łukasz Oliwa. Na początku drugich 20 minut zawodnicy w białych koszulkach opadli z sił, co skrupulatnie wykorzystali ich rywale. W 10 minut z wysokiego prowadzenia zrobił się remis. To zasługa w dużej mierze Jarosława Łowickiego, który poderwał kolegów do ataku i zdobył 4 bramki oraz bardzo aktywnego w ofensywnych poczynaniach Rafała Jabłońskiego.
Gdy Programiści poczuli, że uciekają im trzy punkty, ruszyli do ataku ile tylko mieli sił w nogach. Zabójczo skuteczny okazał się duet Tomczak – Oliwa, który zaaplikował rywalom trzy bramki w pięć minut i ustalił wynik spotkania.
Jeżeli SAP utrzyma swoją obecną formę to może wywindować w górę tabeli i zająć w tym sezonie wyższe miejsce.
Zawodnik meczu: Łukasz Oliwa [SAP]
Fenomenalny mecz rosłego zawodnika. Trzykrotnie trafiał do siatki i cztery razy wykładał futbolówkę swoim kolegom.
Damian Ambrochowicz
