SAP idzie w górę
Czwarte zwycięstwo w tym sezonie zapisali na swoim koncie gracze SAP. Tym razem Paweł Winciorek i spółka odprawili z kwitkiem WEDEL, wygrywając 6:5, choć emocji nie brakowało.
Faworytem spotkania wydawali się gracze WEDLA, choć do meczu przystąpili bez swojego lidera, Piotra Jabłońskiego. W dodatku rozpoczęli właściwie z jednobramkowym bagażem, bo już ze wznowienia ich bramkarza pokonał Wojciech Wrona. Skonsternowani takim początkiem zawodnicy WEDLA ruszyli do odrabiania strat i już po dwóch kolejnych minutach doprowadzili do wyrównania, a skutecznością popisał się Damian Postek. Gra nieco się uspokoiła, ale na niedługi czas. W 11. minucie WEDEL objął prowadzenie, a na listę strzelców wpisał się Piotr Sosnowski, który posłał futbolówkę do siatki pomiędzy nogami bramkarza. Błyskawicznie przypomniał o sobie jednak Piotr Tomczak, który kapitalną bombą doprowadził do wyrównania. Ostatnie słowo w pierwszej połowie należało jednak do WEDLA, który na przerwę schodził z jednobramkową zaliczką.
Po przerwie SAP ruszył do odrabiania strat i już dwie minuty po wznowieniu gry za sprawą Michała Jonczyka było 3:3. Bardzo ciasny rezultat spowodował wzrost adrenaliny w obu zespołach, co i rusz dochodziło do ostrych starć, a celował w tym duet Wojciech Wrona-Marcin Rogowski. W cieniu przepychanek słownych i fizycznych padały jednak kolejne gole. Po przerwie skuteczniejszy w tym aspekcie okazał się SAP, który dorzucił jeszcze trzy trafienia. WEDEL odpowiedział dwoma i musiał przełknąć gorycz porażki.
Zawodnik meczu: Jan Tomczak [SAP]
Morderca o twarzy dziecka. Swoimi bombami z dystansu doprowadzał do rozpaczy golkipera WEDLA. Łącznie ustrzelił hat-tricka, czym walnie przyczynił się do zwycięstwa swej ekipy.
