Pszczółki pokonały Samoloty
RUVILLE fatalnie rozpoczęło sezon przegrywając trzykrotnie, ale teraz chyba wreszcie obrało prawidłową drogę.
Zabójczy był już sam początek spotkania - w sześć pierwszych minut Pszczółki trzy razy trafiły do siatki, co kompletnie zaskoczyło rywali. GE EDC spodziewało się szachów, a dostało sprint na 100 metrów. Damian Strzelec porwał swoich kolegów do ataku, ale próby Lotników zakończyły się tylko jednym trafieniem, podczas gdy ich rywale stale ich punktowali. Pomimo aż siedmiu wpuszczonych goli, na owacje na stojąco zasłużył Filip Paczkowski, który w bramce dwoił się i troił, by tylko naprawiać błędy kolegów z defensywy, a trochę ich było.
Kolejny świetny mecz rozegrał Grzegorz Moczulski, któremu dogrywał Łukasz Pankowski. Obaj panowie zasługują na ogromne brawa, bo to oni decydowali o skuteczności ofensywnych poczynań zespołu.
RUVILLE chyba zaczyna zapominać o feralnym starcie sezonu i dołącza do pokaźnego grona drużyn z 6 punktami.
Zawodnik meczu: Filip Paczkowski [GE EDC]
Pomimo tego, że jego team przegrał Filip zasługuje na wielkie uznanie, za swoje niesamowite parady.
Damian Ambrochowicz
