Nie pękli
W samej końcówce rozstrzygnął się mecz IRGiT TGE z AON. Czerwone Diabły nie pękły po stracie gola, odrobiły straty i ostatecznie zwyciężyły w starciu z Giełdowcami.
Oba zespoły znając uderzeniową moc przeciwników, wiedziały, że nie mogą sobie pozwolić na zbyt otwartą grę, dlatego w ciągu pierwszych minut nie oglądaliśmy zbyt wielu składnych akcji. Powoli zarysowywała się jednak delikatna przewaga AON, którzy w 13. minucie objęli prowadzenie za sprawą uderzenia Marcina Jarosińskiego. Tydzień temu zespół IRGiT TGE przełamał wreszcie passę porażek, nie zamierzał więc tak łatwo sprzedać swojej skóry. Na dwie minuty przed końcem Piotr Listwoń wypatrzył Marcina Zadrożnego, a ten nie dał szans Radosławowi Bernaciakowi. Do przerwy mieliśmy remis 1:1.
Druga część spotkania zaczęła się podobnie jak pierwsza - od bardzo wyrównanej gry i twardej walki w środku pola. Mijały minuty, kolejne interwencje notowali na swoich kontach golkiperzy obu ekip, ale wynik się nie zmieniał. Z rzutów wolnych bezpośrednich strzałów próbował Michał Żołnowski, dobrą sytuację zmarnował Piotr Dąbrowski, który jednak zrehabilitował się na pięć minut przed końcem. Objęcie prowadzenia zawodnicy Violi powitali głośnym okrzykiem radości, który jednak szybko zamarł im na ustach. AON błyskawicznie wyrównał za sprawą duetu Jarosiński - Mroczek, a po kolejnych kilkudziesięciu sekundach ten drugi pokonał Pawła Dyderskiego, doprowadzając Diabły do euforii. Rozpaczliwy szturm IRGiT TGE w ostatnich sekundach spotkania nie przyniósł im już powodzenia, choć pod bramką Bernaciaka kotłowało się niesamowicie, a na dodatek w ostatnich sekundach Fiołki nadziały się na kontrę, po której z zimną krwią do pustej bramki trafił po raz trzeci tego wieczoru Jarosiński.
Ostatecznie AON wygrał 4:2, odnosząc w ten sposób swoje drugie zwycięstwo w sezonie wiosennym.
Zawodnik meczu: Marcin Jarosiński [AON]
To dzięki jego trafieniu AON błyskawiczne odrobił straty na trzy minuty przed końcem, również to on zadał ekipie IRGiT TGE kończący cios.
Piotr Nowicki
