Słodko gorzkie zwycięstwo
WEDEL po bardzo trudnym meczu notuje swoje pierwsze zwycięstwo w sezonie i pokonuje zespół VENTURE INDUSTRIES 3:2.
Pierwsza połowa była wyjątkowo brzydka i brutalna, zawodnicy od samego początku atakowali siebie nawzajem i nie zawsze byli zainteresowani samą piłką. Efektem był rzut wolny w 5. minucie, do którego podszedł Piotr Jabłoński i płaskim uderzeniem zwiódł cały mur i bramkarza. Chwilę później w ramach odpowiedzi potężny strzał oddał Fryderyk Zuchora, trafił jednak w słupek. Na drużynę VENTURE INDUSTRIES motywująco podziałał dopiero drugi gol rywali, którego autorem był Paweł Gigoła. Widoczny w ofensywie Marcin Rokita wyłuskał w 15. minucie piłkę obrońcom WEDLA i strzałem po ziemi pokonał bramkarza.
Podczas przerwy zawodnicy obu drużyn stłumili trochę emocje i spokojniej wyszli na drugie 20 minut, które oferowało już nieco czystszą grę. W 24. minucie groźno zrobiło się pod bramką WEDLA. Do dośrodkowania z rożnego wybiegł Tomasz Skarbek, przymierzył się do strzału z woleja, nieczysto jednak trafił w piłkę. Cztery minuty później rzut wolny sprytnie rozegrali ,,Czekoladowi". Podanie na skrzydło dostał Robert Ostrowski i z ostrego kąta pokonał bramkarza. Wobec niekorzystnego wyniku za odrabianie strat wziął się Rokita, który zdobył kontaktowego gola, mimo starań nie udało mu się jednak zdobyć kolejnego. W 36. minucie bliski wyrównania był Emil Dąbrowski, który huknął z daleka i posłał istną petardę na bramkę Łukasza Paciorka, ten jednak jakimś cudem wybił uderzenie. W samej końcówce drugiego gola zdobyć mógł Jabłoński, który wykorzystał dalekie wyjście golkipera rywali i w trudnej sytuacji uderzył futbolówkę głową. Strzał jednak minimalnie minął bramkę, sędzia zaś zakończył spotkanie.
Zawodnik meczu: Marcin Rokita [VENTURE INDUSTRIES]
Jego drużyna przegrała, on nie może mieć jednak do siebie żadnych pretensji, gdyż na boisku zostawił wiele serca. Był najgroźniejszą bronią zespołu.
