Super zmiennik daje zwycięstwo
Gracze OMEGA PHARMA nie zaczęli tego dobrze. Ba, dwie szybkie bramki ze strony Kantar TNS były najniższym wymiarem kary. Jednak gdy na boisku pojawił się Paweł Bronikowski, gra Farmaceutów odwróciła się o 180 stopni i zaowocowała wygraną!
Mecz doskonale rozpoczął duet Biało-Różowych Artur Gontarczyk i Tomasz Gąsiński. Szybkie podania, akcja środkiem i nie minęły trzy minuty, a Analitycy prowadzili 1:0. Następna akcja tej dwójki znów powinna przynieść bramkę, lecz identyczne rozegranie nie przyniosło gola. Blisko był także Łukasz Kolada, jednak jego strzał w ostatniej chwili zablokował dobrze dysponowany Cezary Sowiński. Gdy Farmaceuci powoli zaczynali przejmować inicjatywę, a na murawie pojawił się Paweł Bronikowski, stan meczu podwyższył Karol Kaczorowski. Ulubieniec fanek nie zawiódł, pokazując skuteczność i opanowanie pod bramką rywali. Tuż przed przerwą dla Czarnych koszul trafił wspominany Paweł Bronikowski i różnica bramkowa była najniższą z możliwych.
Pierwsza połowa dawała ciche znaki, a druga całkowicie potwierdziła dzięki jakim argumentom OMEGA PHARMA zdominuje rywali. Było nią przygotowanie fizyczne, które pozwoliło na skuteczne zastawianie się, wychodzenie na pozycje strzeleckie i silne strzały z dystansu. O ile w pierwszych dwudziestu minutach uderzenia nie przynosiły za wiele pożytku to w drugiej widzieliśmy więcej prób rozegrania akcji podaniami. To wyszło im zdecydowanie lepiej. W 22. minucie wyrównał niezawodny Piotr Bronikowski (tym razem po indywidualnym rajdzie), który w 32 minucie wreszcie wyprowadził swój zespół na prowadzenie.
Zawodnicy Kantar TNS mieli szanse wyrównać, lecz strzały Tomasza Gąsińskiego zatrzymały się odpowiednio na słupku i poprzeczce. Jakby tego było mało, po chwili jego zespół, znów został 'ukłuty' i to dwukrotnie. Na listę strzelców wpisali się Artur Adamiec i Wojtek Kazimierczak po niemal identycznych akcjach. Długie rozgrywanie piłki przez cały zespół zakończone przepchnięciem jednego rywala i strzałem nie do obrony. W ostatniej minucie trafił jeszcze Karol Kaczorowski, jednak czasu by wyrównać było za mało. Farmaceuci po wyrównanym meczu triumfują i z dziesięcioma punktami na koncie wskakują na czwarte miejsce. Badacze opinii, nie zważają się i walczą o środek stawki.
Zawodnik meczu: Paweł Bronikowski [OMEGA PHARMA]
Wszedł i zrobił swoje. Jego pojawienie się na boisku rozruszało grę kolegów i było najważniejszym argumentem zapewniającym trzy punkty.
