Wybuchowy początek sezonu!
Mecz Kantar TNS z OMEGA PHARMA był spotkaniem sąsiadów ze środkowej części tabeli poprzedniego sezonu Jesień 2016. Faworytem nieznacznie wydawały być się "Czarne Piguły", lecz pierwsza połowa okazała się być bardzo... specyficzna.
Alan Kwaśniewski w pierwszej połowie stworzył więcej sytuacji, niż obie drużyny w meczu wcześniej. Oddał kilka strzałów, przedryblował rywali kilkanaście razy i... tylko on wie, jak nie zdobył ani jednej bramki! Po części to na pewno zasługa świetnie dysponowanego Jakuba Rutkowskiego, który większość z tych strzałów wybijał na rzut rożny. Jak duża była przewaga Czarnych koszul podkreśla najlepiej fakt, że ich bramkarz musiał interweniować pierwszy raz dopiero w 18 minucie! A najciekawszy pozostaje fakt, iż to Kantar TNS byli najbliżej zdobycia bramki! Tuż przed przerwą, gdy nieco uśpieni Farmaceuci wyczekiwali gwizdka, Piotr Podolski urwał się obrońcom i z bliska trafił w słupek, doskoczył do piłki i znów skierował piłkę w to samo miejsce!
Skoro w pierwszej połowie nie padła ani jedna bramka, to w drugiej zawodnicy postanowili to wynagrodzić. Już pierwsza akcja po zmianie stron okazała się być bramkowa: Alan w końcu pokonał bramkarza, lecz spora w tym zasługa genialnego podania od Mateusza Mateusiaka. A po chwili było już 3:0! Alan rozpoczął strzelanie, kontynuował je i zakończył w cztery minuty, kompletując klasycznego Hat-tricka! Gdy wydawało się, że juz po meczu, natychmiastowo odpowiedział Tomasz Gąsiński. Ale gracze Kantar TNS się zamierzali się poddawać i po kilku minutach wyrównali! Najpierw Piotr Podolski zrehabilitował się za dwa wcześniejsze słupki, a następnie Artur Gontarczyk wygrał głosowanie na bramkę kolejki!? (Anglicy lubią wcześnie wybierać kandydatów na bramkę sezonu, a tą można na tę listę wpisać). Piłka spada przed pole karne, Artur składa się do strzału i pół-wolejem trafia w samo okienko!
Odzyskany remis, rywale wpadli w kłopoty z bramkami, Kantar w ataku. I znów dzieje się coś niezwykłego, gdyż będący w głębokiej defensywie Farmaceuci wychodzą na prowadzenie! Najpierw bardzo niefortunnie interweniował Tomasz Dowbor (piłka wpadła tuż obok ręki bramkarza), a następnie Paweł Bronikowski najlepiej odnalazł sie w polu karnym i dobił strzał kolegi. Jednak w żadnym razie to nie był koniec emocji! Piotr Podolski na dwie minuty przed końcem podszedł do jedenastki. Bierze rozbieg i... strzela wysoko nad bramką! Białe koszule nie wykorzystały tak doskonałej sytuacji na zmniejszenie straty i do końca meczu nie byli już w stanie ponownie zagrozić rywalom. Chociaż mamy dopiero pierwszą kolejkę, to Elit V Liga od samego początku rywalizacji zagwarantowała kibicom i graczom widowisko na najwyższym poziomie!
Zawodnik meczu: Alan Kwaśniewski [OMEGA PHARMA]
Mógł rozstrzygnąć mecz już w pierwszej połowie, lecz brakowało mu szczęścia. Jeżeli jednak kolejne spotkania rozpocznie tak, jak drugą połowę tego, to średnia jego bramek może być wyższa niż 3 na mecz.
