Zasłużone zwycięstwo
Gracze AXA DIRECT trafili na przeciwnika, którzy podobnie jak oni, rozegrali dopiero dwa mecze. Forma i jednych i drugich była więc niewiadomą. Podczas, gdy Tłumacze zdążyli już wygrać oraz przegrać, Ubezpieczyciele do tej pory wyłącznie zwyciężali! Nie trzeba więc było kończyć habilitacji, aby wskazać faworyta. Zespół Lionbridge marzył jednak o pokonaniu kolegów Chłodnej i dogonieniu ich, a nawet przeskoczeniu w tabeli. O dziwo, już po 20 min gry wiadomo były, że ta sztuka chyba im się uda!
Mecz rozpoczął się od powolnego rozgrywania akcji. Od czasu do czasu, zarówno jedni jak i drudzy próbowali nagłego przyspieszania tempa, lecz długo nie przynosiło to efektów. W pierwszych 10 minutach najbardziej na uwagę zasłużył niesamowity gest fair play. Choć jeden z zawodników Ubezpieczycieli strzelił bramkę (nie zauważył drugiej piłki na boisku) to jego koledzy powiedzieli o tym sędziemu i bramka została cofnięta. Pomarańczowo-biali oczywiście oddali im piłkę i mecz rozpoczął się tak pięknym gestem.
W końcu wydarzyła się akcja istotna dla wyniku. Mateusz Jakubiec odegrał w uliczkę, a Kamil Lahti uderzeniem w krótki róg nie dał szans rywalowi. Po chwili asystent pozostał ten sam, jednak tym razem doskonale z woleja uderzył Kamil Prokurat i Krzysiek Matysiak znów wyjmował piłkę z siatki. Nieśmiało próbowała odpowiedzieć AXA, jednak Mateusz Nawrocki i Michał Skwarek uderzali niecelnie. Tuż przed przerwą przegrywali już 3 do 0! Znów strzelcem okazał się Kamil Lahti, który po przejęciu futbolówki przelobował wysuniętego bramkarza.
Ubezpieczyciele na przerwę schodzili sfrustrowani. Dawno ne prezentowali się tak słabo i obiecali sobie szybką poprawę! Po zmianie stron weszli na wyższy poziom gry. Już w 22. minucie straty zmniejszył Mateusz Nawrocki. Rafał Rybacki posłał doskonałą piłkę, do której wystarczyło dostawić nogę. Po chwili mogło być 3:2, lecz znów świetnie interweniował Marcin Rzepisko, w całym meczu interweniujący aż 27 razy! To on w dużej mierze powstrzymał ataki duetu Skwarek/Nawrocki i Lionbridge wciąż zachowywali dwu bramkowe prowadzenie. Błękitni atakowali, niebezpiecznie się odkrywając. W 28. min rozgrywający świetnie spotkanie Kamil z Lahti, odebrał piłkę, przedryblował dwóch rywali na skrzydle i silnym uderzeniem na długi słupek przełamał ręce bramkarza!
W 38. minucie rezultat zmniejszył jeszcze Konrad Osiński, lecz Mateusz Jakubiec znów ukąsił rywali, trafiając po wznowieniu ze środka. Jednym wychodziło się wszystko, drugim zupełnie nic. Oba zespoły po trzech meczach mają po 6 punktów i prawdziwa piłkarska zabawa dopiero się rozpoczyna.
Zawodnik meczu: Marcin Rzepisko [Lionbridge]
Występ niemal doskonały. Trzy zatrzymane sytuacje sam na sam, pewne wyjścia do piłki, opanowanie. Gdy w 30. minucie obronił trzy strzały w 20 sekund, udowodnił, że ten wieczór należy do niego.
