Medialny szał
VIACOM potwierdza swoją dobrą dyspozycję z poprzedniego tygodnia i pewnie pokonuje LeasePlan.
Zabawnym zbiegiem okoliczności to spotkanie zakończyło się takim samym wynikiem co starcie warszawskiej Legii z Borussią Dortmund. Oba te spotkania zdominował ofensywny i radosny futbol. Medialni dominowali już od pierwszych minut, co potwierdzili zdobywając bramkę już w drugiej minucie. Do siatki trafił wówczas Karol Król, a do było pierwsze z jego czterech trafień. Karol wraz z Krzysztofem Krzywickim i Michałem Rajkowski tworzą rewelacyjne trio. Dwóch z nim to para bezwzględnych snajperów, polujących na gole jak wilki na jelenia. Natomiast Michał nieco cofnięty rozdaje rewelacyjne podania niczym krupier karty w kasynie. Zupełnie jak atak Dumy Katalonii.
VIACOM często gra w bocznych sektorach boiska, atak skrzydłem i zgranie do środka na czekającego w środku zawodnika. Prosta, ale bardzo skuteczna taktyka. Genialną powtarzalnością wykazał się Piotr Parafińczuk, który wykonał rzut karny dokładnie w ten sam sposób co przed tygodniem i ponownie pokonał bramkarza.
Ekpie Leasplen brakowało iskry w ataku, czegoś zaskakującego co dawałoby przewagę nad przeciwnikiem. Oranje brakowało po prostu pomysłu na grę. Jakby głową byli nieobecni, a jakaś nurtująca myśl nie dawała im spokoju. Ciągłe próby atakowania środkiem były wciąż rozbijane przez świetną defensywę Medialnych. Walczyć starał się Grzegorz Rozłucki, do którego dostarczane były długie podania, ale zazwyczaj stracił piłkę w gąszczu nóg obrońców. Fenomenalnym strzałem popisał Jakub Dymus, zmieścił futbolówkę tuż przy słupku z bardzo ostrego kąta. W końcówce odpalił Karol Sokalski, ale na taki zryw było już za późno.
Medialni dopisują sobie trzy punkty do konta lądują na trzeciej pozycji, ciekawe tylko czy utrzymają ją do końca rozgrywek.
Zawodnik meczu: Karol Król [VIACOM]
Cztery wpakowane bramki, jedna asysta i kilka przebiegniętych kilometrów. Karol tego wieczora walczył jak za trzech i gdy nie jego świetna dyspozycja, ten mecze potoczyłby się zupełnie inaczej.
Damian Ambro
