Na inaugurację jesiennej ELIT II ligi mierzył się spadkowicz z I ligi - BAYER oraz solidna marka na zapleczu elity - EUROVOLT. Od pierwszego gwizdka u graczy obu zespołów widać było wielką chęć gry, swoisty głód spowodowany wakacyjnym rozbratem ze "skórą". Od samego początku tempo meczu było nadwyraz szybkie, a akcje chaotyczne. Lepiej w tym harmidle odnajdowali się Farmaceuci, którzy aż 6 goli z 8 strzelili niemal w ten sam sposób. Przechwyt pod swoim polem karnym, szybkie podanie do duetu Sulej-Magda i akcja 3 na 1 bądź 2 na 0 kończyła się golem z najbliższej odległości.
W ten sposób padł gol z 3 minuty, asystował Magda trafiał Ułasiuk. Elektrycy także mieli swoje szanse, a zaskakiwać próbowali z dystansu. W 7 min z pewnością gola kolejki (ale bez obecności kamer) strzelił Tomasz Czerwiński. Jego fenomenalne uderzenie z 17 metra wpasowało się wprost pod spojeniem lewego słupka z poprzeczką. Borys Metrak stanął jak wryty. Szaleńczego tempa nic nie mogło zatrzymać. Akcje, bez właściwie ustawionej obrony, przenosiły się z jednego pola karnego pod drugie. W 14 minucie prawą stroną boiska przedarł się Daniel Sulej, zamarkował podanie i z 4 metrów silnie „zapakował pod ladę”. Do przerwy goli może widzieliśmy może wiele, ale interwencji bramarskich oj tak!
Po zmianie stron sposób gry nie uległ zmianie. W zamieszaniu pod bramką Metraka, Daniel Paczuski wyrównał, ale już w następnej akcji Piotr Ułasiuk po świetnym podaniu Rafała Iwana z lewej strony wzdłuż bramki, trafił po raz drugi w meczu. Od tej pory duet Magda – Sulej włączył trzeci i czwarty bieg! Tomasz zakończył mecz z dwoma golami i czterema asystami, zaś Daniel z hat-trickem oraz dwoma asystami. W międzyczasie, w 36 minucie po świetnym wyrzucie Maćka Kołakowskiego trzeciego gola dla Elektryków zdobył Grzegorz Butrym. Wyraźne zwycięstwo Farmaceutów nie dziwi, ale wcale nie odzwierciedla jednostronnego meczu. Do 39 min było bowiem 6:3, a szans dla Eurovolt także nie brakowało.
Zawodnik meczu: Daniel Sulej [BAYER]
Silny, dynamiczny, przebojowy. Aby tego było mało porusza się z piłką z gracją i polotem. Ogladanie go w akcji to czysta radość ;)