Tak blisko!
Farmaceuci do przerwy grali z polotem, wysoko i dość pewnie. Tomasz Magda w zeszłym tygodniu był nieobecny i jego powrót zwiastował dwie rzeczy: bramki i głośne „dowodzenie”. Sam w 6 minut ustrzelił hat-tricka! Do tego Patryk Rozwadowski potrafił doskonale odnaleźć się minutę przed końcem pierwszej części gry, a tuż po zmianie stron trafił Marcin Drozd. Borys Mętrak musiał kilka razy interweniować, ale oprócz gola Macieja Mateusiak, EUROVOLT nie był równorzędnym partnerem do gry. Wszystko uległo zmianie po piątym golu dla Fioletowych. Energetycy zagrali niesamowite 15 minut, w których zaprezentowali całkowitą dominację nad rywalami, choćby na moment nie pozwolili im wyjść z własnej połowy! W 35. minucie po kolejnym golu Macieja i dwóch Pawła Deręgowskiego byli już tylko o krok od drugiego punktu w tym sezonie! Niestety (dla nich), BAYER przetrwał oblężenie w ostatnich sekundach, chociaż EUROVOLT zagrał z ambicją i pasją do ostatnich sekund.
Plusy:
- Borys Mętrak. Po pierwszej połowie mogło się wydawać, że nie będzie miał dużo roboty, ale w drugiej kilka razy musiał popisać się refleksem
- Paweł Deręgowski i Maciej Mateusiak. Dwójka, która bardzo długo dawała nadzieję na lepszy, końcowy wynik. Wielka szkoda, bo zabrakło niewiele
- Michał Łepecki. Gdy drużyna z przodu już miała swój filar to Michał był ostoją tylnych formacji
Minusy:
- Obie ekipy zagwarantowały starcie na najwyższym poziomie. Następnym razem zawodnicy powinni jednak próbować utrzymać swój poziom gry przez cały mecz
Zawodnik meczu: Tomasz Magda [BAYER]
Widać wyraźnie, że brakowało go ostatnio. Tomasz wrócił i pozwolił, by jego drużyna znów grała w naturalny dla siebie sposób, a Tomasz w ataku jak zwykle zrobił swoje.
