Diamentowy Doman
Diamentowi chłopcy porzucili w nie pamięć ubiegło tygodniową porażkę i pokazali klasę rozbijając Bankowców. Okazały wynik to zasługa wręcz doskonałej gry w ofensywie.
O tym, że PANDORA słynie z ataku wiedzą wszyscy, ale mało kto potrafi się temu przeciwstawić. Specjaliści branży jubilerskiej zaczęli z wysokiego c i nie zagrali ani jednej złej nutki. Strzelanie rozpoczął Patryk Domański, ale z powodu tego gola, dobrze zapamięta to spotkanie. Doman, jak na niego wołają koledzy, zanotował w tym starciu aż sześć asyst. Jego rewelacyjne podania lądowały na milimetry tam gdzie powinny, zagrał jakby z celności podań pisał pracę doktorską. Jego podanie wykorzystał między innymi Mateusz Grzęda, który świetnie wzbił się w powietrze i całkiem dosłownie wykorzystał głowę na boisku. O ile taka skuteczność podań w wykonaniu Patryka po raz pierwszy osiągnęła taką skalę, o tyle sześć goli Jerzego Kilona już nikogo nie dziwi. Ten szczwany lis pola karnego po raz kolejny nie okazał skrupułów swojej ofierze. Piłkę przyciąga do tego stopnia, że nawet gdybyśmy zawiązali mu oczy, to i tak by coś strzelił.
Diamentowi Chłopcy z wyjątkiem szczególnych umiejętności, mieli też sporo szczęścia. Zawodnicy GETIN BANK co chwila obijali konstrukcję bramki strzeżonej przez Dawida Rozbickiego, a licznym uderzeniom brakowało naprawdę kilku milimetrów. Zabójczą prawą nogą dwukrotnie popisał się Piotr Kaczorowski, który najpierw naruszył prawa fizyki strzałem z niemal z linii końcowej, a później potężnym strzałem omal nie przerwał siatki. W ostatniej akcji meczu genialnym solowym popisem wykazał się Dawid Zaleśny, ale było zdecydowanie za późno na podjęcie walki. Gdy więcej szczęścia i mniej błędów w defensywie, można by zawiązać wyrównaną walkę. Bankowcy kilkukrotnie odpuszczali chociażby krycie przy stałych fragmentach. Pod koniec starcie skarcił ich za to Marcin Grzęda, który wykorzystał wrzutkę z rożnego i soczyście kropnął z woleja.
PANDORA melduje się tuż za podium, ale to jest zdecydowanie miejsce, które nie odpowiada ich ambicji. Bankowcy po serii trzech meczów bez punktu, muszą w końcu wyszarpać zwycięstwo tak jak w pamiętnej pierwszej kolejce.
Zawodnik meczu: Patryk Domański [PANDORA]
Jego mecz, kreował akcję ofensywne, cały czas był "pod grą", a jego asysty miały na sobie piętno geniuszu.
Damian Ambrochowicz
