Dominacja PANDORY w każdym calu
W 5. kolejce ELIT I Ligi obejrzeliśmy starcie ekipy z czołówki tabeli – PANDORY z drużyną z południowej części stawki – GETIN Noble. Miejsca obu drużyn przed meczem miały swoje odzwierciedlenie na boisku.
Czarni rozpoczęli grę z czterema zawodnikami w polu. Przeciwnicy wykorzystali to, wychodząc na prowadzenie w 1. minucie po nieczystym, ale precyzyjnym strzale od słupka Mateusza Czebreszuka. Faworyci od razu przystąpili do działań mających na celu odwrócenie losów potyczki. W ich poczynaniach oraz reakcjach można było wyczuć lekkie zdenerwowanie i niepokój. Ustało to jednak wraz z kolejnymi minutami. W 9. Jerzy Kilon strzałem z dużego palca doprowadził do wyrównania. Trzeba przyznać, że w pierwszej odsłonie na boisku było dużo walki. W niej lepiej odnajdywali się Jubilerzy, którzy coraz częściej trafiali do bramki strzeżonej przez Pawła Bodzaka. Przed przerwą strzelali to kolejno: Michał Kaleta, Krzysiek Cegiełka oraz ponownie Jerzy Kilon.
W drugiej połowie gorsze chwile brązowych medalistów z zeszłego sezonu były już tylko wspomnieniem. Nie dawali oni rywalom najmniejszej szansy na podreperowanie bramkowego dorobku. Z kolei sami, fantastycznie grali w destrukcji oraz efektywnie, a z minuty na minutę coraz bardziej efektownie w ofensywie. Strzelanie po przerwie rozpoczął Mateusz Grzęda. Kolejne dwie bramki zdobył Jerzy Kilon, który zakończył spotkanie z czterema trafieniami. W 30. minucie zobaczyliśmy prawdopodobnie najładniejszego gola. Po rzucie rożnym wykonywanym przez Mateusza Grzędę, Krzysiek Cegiełka bardzo mocnym uderzeniem z ostrego kąta w długi róg bramki umieścił piłkę przy samym słupku. Dzieła zniszczenia GETIN Noble dopełnili Marcin Grzęda (dwa gole) oraz Krzysiek Cegiełka, kompletując tym samym hat-tricka.
Zawodnik meczu: Michał Kaleta [PANDORA]
Niezwykle aktywny zarówno w defensywie, jak i w ofensywie. Bliżej własnej bramki skutecznie zapobiegał akcjom przeciwników, a w ataku przyczyniał się do ich pogromu. Gol oraz dwie asysty tylko potwierdzają to drugie.
