Karty rozdane, mecz nie zawiódł
Dwanaście punktów. Tyle wynosił dorobek X-TRADE BROKERS i PKO Bank Polski przed tą kolejką. Jasne więc było, że mecz ten będzie ciekawym spotkaniem, ale charakterem bliżej mu będzie do sparingu, aniżeli walki o mistrzostwo. Oba zespoły, dzięki utracie punktów przez rywali, zapewniły sobie bowiem udział w grupie mistrzowskiej, gdzie zmierzą się cztery najlepsze reprezentacje Elit I ligi. Spotkanie wygrali mistrzowie, choć bankowcy pomimo okrojonego składu pokazali, że trzeba się z nimi liczyć w każdych okolicznościach.
Pierwsze dziesięć minut meczu było pełne zwrotów akcji, wybuchów i pościgów (a przynajmniej tego pierwszego). Już w 4. minucie Krzysztof Furtek wyprowadził XTB na prowadzenie, lecz następna akcja Bankowców zakończyła się wyrównaniem. Piotr Kordula błysnął kunsztem po świetnym podaniu Pawła Ereminowicza, a następnie dał prowadzenie... XTB! Samobój jednak nie podciął skrzydeł Biało Niebieskim, a wręcz przeciwnie. W tej samej minucie chłopcy z ul. Chocimskiej wyrównali za sprawą wspomnianego już Pawła Ereminowicza i mieliśmy remis.
Sześćdziesiąt sekund i znów XTB na prowadzeniu! Paweł Staniszewski popisał się akcją w swoim stylu, czyli rajdem po odbiorze i mocnym strzałem nie dał szans Tomaszowi Zarębie. Kolejna minuta i znów mamy gola! Blond włosy Staszek Buława świetnie odnalazł się w polu karnym i dobił strzał Bartka Adamiaka. Gdy piątą bramkę dla „Czerwonych Diabłów” dołożył Krzysztof Furtek, Bankowcy znaleźli się w trudnej sytuacji. Tuż przed przerwą Piotr Sarnowski ładnym uderzeniem z dystansu zmniejszył stratę, poprawiając nieco humory kolegów.
W pierwszej połowie Bartek Adamiak był bardzo nieskuteczny, dlatego drugą rozpoczął z celem poprawy. Udało mu się to błyskawicznie kiedy to z najbliżej odległości pakował skórę do pustej bramki. Bankowcy znów jednak nie dali odskoczyć na więcej niż trzy gole. Trafienia Sarnowskiego, a w 30. minucie ponownie „eRKi” i w powietrzu zaczęło pachnieć remisem. Zmysł taktyczny Czarka Andrzejczyka zadziałał instynktownie i jego odpowiednie ruchy kadrowe wymusiły lepszą grę Mistrzów.
Staszek Buława – Eidur Gudjohnsen z Ogrodowej – popisał się dobrym wykończeniem podania od Bartka Adamiaka i XTB znów mogli chwilę odsapnąć. Chwilę, a właściwie 60 sekund, gdy na 7:6 z karnego trafił Michał Urbaniak! Jednak tak jak wspominałem, 2 bramkowe prowadzanie w tym meczu utrzymywało się przez olbrzymią ilość czasu, więc natychmiastowo odpowiedział Staszek Buława, tym samym kompletując w swoim debiucie hat-trick i pieczętując wygraną XTB!
Zawodnik meczu: Staszek Buława [X-TRADE BROKERS]
Z wielką przyjemnością ogląda się graczy takich jak Stachu. Z pozoru lekki, wiotki i delikatny, po wejściu na murawę przeradza się w silnego, zwinnego "zwierza" z dużym zakresem ruchów w stawach. Z piłką także mu do twarzy więc jak celowniki funkcjonują właściwie - mamy gracza meczu!
